Napisałbym "nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku", ale w tym przypadku nie jest "to samo" jest znacznie gorzej.
Inne nominacje nie mniej kuriozalne. Służące tylko miękkiemu odesłaniu Sienkiewicza , albo udobruchaniu wewnętrznej opozycji, choćby kosztem próby uczynienia języka polskiego językiem dyplomacji.
Państwo w rozsypce, pod progiem wojna, a rząd najlepsze co będzie miał to.... wysoki odsetek ministr. Pod ich naciskiem Arłukowicz zapewne wytnie kilka terapii onkologicznych z koszyka, ale zapewne dołoży botoks.
Czarna, po prostu, rozpacz...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)