Skrót dla szybkich i malo kumatych: Kandydat Nawrocki na mityngu w Raciborzu dostal jako pierwsze pytanie "czy podpisze ustawe sejmowa o uznaniu jezyka slaskiego jako jezyka regionalnego?", no i kandydat padl. Sejm uchwalil, prezydent Duda nie podpisal, prezydent Nawrocki tez nie podpisze.
Do wysluchania wystarcza dwie minuty, od 37. do 39.
A teraz szczególy.
Racibórz to sam srodek Górnego Slaska. Do roku 1975 Racibórz byl wymawiany w jednym ciagu z Opolem. Historyczne ksiestwa. Slask w czystej postaci. Gierek przylaczyl Raciborskie do woj. katowickiego i tak juz zostalo. Ergo, nie wiadomo ze statystyk wyborczych, kto tam gdzie dokladnie mieszka.
Wedlug ostatniego spisu powszechnego jest w Polsce 600 tysiecy Slazaków. To ci, którzy podali narodowosc slaska i jezyk slaski. W samym Raciborzu jest 1/4 Slazaków, w okolicy do 1/2, jak ntp. Nedza albo Krzyzanowice.
140 tysiecy podpisalo petycje o uznanie jezyka slaskiego jako jezyka regionalnego.
I tam jedzie zle przygotowany kandydat i pada na pierwszym pytaniu. Zamiast wymówic sie czyms, to stwierdza jak jego klaka, "tu jest Polska!" i "nigdy w zyciu!". To samo powie na Slasku Opolskim, czym podziekuje autochtonom tego regionu. Zostanie sam ze swoim PiSem.
I jeszcze slowo o prezydentach: obserwuje od 20 lat gospodarskie wizyty prezydentów RP na Slasku Opolskim. Potad zaden nie spotkal sie z autochtonami. Wszyscy przyjezdzali tylko do swoich, spotykali sie z tylko wybranymi obywatelami tych ziem.
Najzabawniejszy byl sp. Lech Kaczynski, który odwazyl sie pojechac na Góre Sw. Anny, spotkal sie z weteranami powstan slaskich, po czym mu slaski obiad tak bardzo zaszkodzil, ze przerwal dalsza wizyte i wrócil do Warszawy.
Beda ciekawe wybory. Na Slasku Opolskim bedzie jak zwykle najnizsza frekwencja wyborcza. Tych glosów nikt nie chce, totez ich nikt nie dostanie.





Komentarze
Pokaż komentarze (154)