Wreszcie.
Skonczy sie maltretowanie dzieci, bonanza w rodzinie bo zupa byla za slona, nieograniczona tzw. wladza rodzicielska.
Projekt musi byc dobry, bo "Nasz Dziennik" jeszcze przed uchwaleniem kontratakuje.
Rząd chce przepchnąć przez Sejm wyjątkowo szkodliwy, kagańcowy projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Niektóre z proponowanych przepisów nie tylko drastycznie redukują autonomię rodziny, ale generują wręcz jej rozpad. Forum Kobiet Polskich ostrzega przed omnipotentną rolą tzw. zespołów interdyscyplinarnych, które będą mogły nawet wbrew woli skrzywdzonej osoby dorosłej rozpatrywać jej przypadek. Co gorsza, takie decyzje jak odebranie rodzicom dziecka, które do tej pory były zastrzeżone dla sądu, podejmować będą także organy administracyjne.Tak jak to ma miejsce w przypadku niemieckich Jugendamtów.
www.naszdziennik.pl/index.php
Projekt przewiduje m.in., że ofiarom przemocy ma być udzielana bezpłatna pomoc, w tym poprzez uniemożliwienie osobom stosującym przemoc wspólnego mieszkania oraz kontaktowania się z osobą pokrzywdzoną.
...
W myśl nowych przepisów pracownik socjalny miałby prawo do zabrania dziecka z rodziny biologicznej bez wcześniejszej decyzji sądu, do czego obecnie (ale jedynie w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia dziecka) mają prawo policja i kuratorzy sądowi.
W ciągu 24 godzin pracownik socjalny byłby też zobowiązany do informowania o zaistniałej sytuacji sąd rodzinny i opiekuńczy, który podejmie decyzję o dalszych losach dziecka.
...
Gmina ma przeciwdziałać przemocy poprzez tzw. zespoły interdyscyplinarne, w skład których mogą wchodzić przedstawiciele jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, policji, prokuratury, kuratorskiej służby sądowej, edukacji, ochrony zdrowia, organizacji pozarządowych, a także przedstawiciele innych instytucji działających na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie.
I bardzo dobrze. Na prowadzenie samochodu trzeba prawo jazdy. Na posiadanie broni zezwolenie.
Dzieci moze miec kazdy. Bez zadnych kursow i szkolen, bez doswiadczonych matek i babci w jednym domu, ojcow i dziadkow. A sam niemowlak nie ma jak sie bronic.
Oby te polskie Jugendamty zdzialaly wiele dobrego, bo dobro dziecka najwazniejsze!


Komentarze
Pokaż komentarze (16)