Na okolicznosc rocznicy barbarzynskiego bombardowania Drezna, mialem wymiane zdan z pewnym blogerem. Chcial mi wmowic, ze tylko Niemcy sa zdolni do zbrodni wojennych jak mordowanie cywilow, i tylko Niemcy daja sobie po wojnie amnestie na takie czyny. Inne armie nie gwalca i nie morduja, a pojedyncze przypadki surowo karza. Ja z kolei mowie, ze wojsko wszelakie jest zawsze takie samo - morduje, gwalci i rabuje cywilow, dajac potem sobie amnestie.
Dzisiaj musze skorygowac ten poglad. Polskie wojsko daje sobie tylko czesciowa amnestie.
Sad Najwyzszy zwolnil zolnierzy z Nangar Khel od zarzutu zbrodni wojennej. Skazal ich na kary z zawieszeniem za nieprawidlowe wykonanie rozkazu.
Jak widac niepelna amnestia.
Oczywista wie, ze "misjonarze" byli niedoswiadczeni, nie orientowali sie w sytuacji, ze jak w filmach Pasikowskiego pojechali tylko zarobic pare dolarow. Wiem tez, ze aresztowano ich noca jak nedznych cywilow, przed sadem staneli spierwa w pidzamach. Prasa ich napadala non-stop. Wiem.
Ale ostrzelani cywile z Nangar Khel sa nadal martwi.
(697) 549 800



Komentarze
Pokaż komentarze (48)