26 obserwujących
919 notek
1523k odsłony
  3954   10

Aby pomóc Macronowi wygrać wybory Unia bije poniżej pasa

Paryska prokuratura oświadczyła w niedzielę, tuż przed drugą turą prezydenckich wyborów, że bada raport Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) w sprawie kandydatki skrajnej prawicy na prezydenta Francji Marine Le Pen. Portal śledczy Mediapart podaje, że Le Pen i politycy jej partii są w nim oskarżani o sprzeniewierzenie setek tysięcy euro z funduszy unijnych. Paryska prokuratura, cytowana m.in. przez agencję Reutera, potwierdziła, że otrzymała raport unijnej agencji 11 marca, a więc zaraz następnego dnia po pierwszej turze, gdy okazało się, że Marine Le Pen z Emmanuelem Macronem uzyskała awans do drugiej tury. Zbieżność czasowa nie może być tu przypadkowa biorąc pod uwagę, że powyższe śledztwo toczy się od 2017 roku.


Co ciekawe, zarzut nie dotyczy sprzeniewierzenia środków unijnych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, a jedynie wydania ich niezgodnie z przeznaczeniem, czyli na wydatki związane z pokryciem kosztów personelu (asystentów parlamentarnych) i organizacji imprez. - Francuzi nie dadzą się zwieść próbom ingerowania przez Unię Europejską i instytucje europejskie w kampanię prezydencką, oraz zaszkodzenia Marine Le Pen - skomentował w rozmowie z radiem Europe 1 bliski współpracownik Le Pen i przedstawiciel RN Jordan Bardella. Rodzi się pytanie, czy urzędujący prezydenta jest aż tak słaby i przestraszony, że musi liczyć na żenującą pomoc unijnych kolegów i natychmiastowe wykorzystanie jej przez podległych mu urzędników? Sam przecież niedawno publicznie oskarżył naszego premiera o wspieranie konkurentki, gdy tylko pojawiły się niepochlebne słowa o nim.







Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka