26 obserwujących
922 notki
1529k odsłon
  232   2

Nowy sojusz. Czy Tusk z Czarzastym zrobią w Polsce rewolucję na miarę Lenina?

- To są hasła, które głosimy od wielu lat, element lewicowego programu; bardzo będę szczęśliwy, jeśli te hasła z pomocą PO będą wprowadzane - powiedział lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty, pytany o propozycje lidera PO Donalda Tuska. Szef PO Donald Tusk w Szczecinie zapowiedział m.in., że PO do wyborów będzie miała przygotowany projekt na czterodniowy tydzień pracy. Jak widać to nic, że kłóci się to z tym, co mówił niedawno, iż wolne niedziele w handlu zrujnują polską gospodarkę. Gospodarka jest już jak widać passe. Czarzasty stwierdził, że jest usatysfakcjonowany faktem, że postulaty bliskie Lewicy przenikają do elektoratów innych partii.

Jak ocenił, Donald Tusk w „wyważony i delikatny sposób” przygotowuje swój elektorat do budowy koalicji z Lewicą. Lider Lewicy stwierdził też, że oba ugrupowania będą za półtora roku współrządziły. - Zrobię wszystko, razem z Robertem Biedroniem i Adrianem Zandbergiem, żeby nasza formacja ponownie weszła do Sejmu, i żeby współrządziła — oświadczył. Także inny polityk Nowej Lewicy, Krzysztof Śmiszek, wydaje się zachwycony siłowymi rozwiązaniami proponowanymi przez Tuska, które przypominają działania rewolucjonistów Lenina. - Nie ma tutaj litości. Najpierw trzeba będzie spowodować naciski moralne i etyczne. Jeśli to nie pomoże, jestem zwolennikiem siłowego rozwiązania - powiedział. Tacy to ci europejscy demokraci. Nic dziwnego, że demokracja Kaczyńskiego nie dorosła do tej europejskiej i Unia ma ciągle zastrzeżenia. Po prostu za mało rozwiązań siłowych.

Tymczasem prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) Cezary Kaźmierczak, odnosząc się do sobotniej zapowiedzi Donalda Tuska oświadczył - Wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy jest pomysłem szkodliwym i infantylnym. Jego zdaniem ta propozycja jest „całkowicie sformułowana w odwrocie do rzeczywistości”. Jak dodał, czterodniowy tydzień pracy „dla polskiej gospodarki, to byłaby katastrofa”. Co ciekawe, rozsądnie w kwestii tej propozycji wyraził się Szymon Hołownia. - Trudno zrozumieć cel dyskusji o czterodniowym tygodniu pracy w czasie, gdy ludzie robią wszystko, żeby móc więcej zarabiać - powiedział. Jak widać, według przysłowia, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Ponieważ Platforma nie ma programu wyborczego, to na poważnie publicznie debatuje się nad bon motami, często właśnie infantylnymi, które Donald Tusk próbuje sprytnie wrzucać do dyskusji, aby przykryć własną indolencję.

Marek Jakubiak, prezes Federacji dla Rzeczypospolitej, który zawsze charakteryzował się właściwymi osądami politycznymi i zdrowym podejściem do rzeczywistości stwierdził - Przez to, że Polska nie chce uznać dominacji francusko-niemieckiej w Europie, Donald Tusk „dostał zadanie doprowadzić do rewolucji” w naszym kraju. - Nie mam co do tego cienia wątpliwości – dodał. A więc mamy tu namiestnika, który za niemieckie pieniądze ma doprowadzić do chaosu i osłabienia pozycji Polski, niczym Włodzimierz Lenin w przypadku Rosji, a teraz doszedł jeszcze WŁODZIMIERZ (Czarzasty), stary lewicowiec, który ma pomóc mu w tym zadaniu. Czy Polacy pozwolą zagrać sobie na nosie i urządzić tu w Polsce rewolucję na miarę tej z początku XX wieku, którą inny protegowany Niemców zafundował Rosjanom?

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka