CHIŃSKI KALEJDOSKOP
"CHINY - to pasja i powołanie. KRAJ, w którym jest najwięcej ludzi do polubienia"
71 obserwujących
488 notek
580k odsłon
  363   1

ZAPROSZENIE NA NIEDZIELNĄ PRZECHADZKĘ (*)

Wysadzana drzewami droga prowadzi do wioski, gdzie stare domy są jej główną atrakcją.
Wysadzana drzewami droga prowadzi do wioski, gdzie stare domy są jej główną atrakcją.

Piękna słoneczna pogoda skłania mnie do wędrówek na łonie przyrody z dala od gwaru miasta.

Wczesnym rankiem wybieram się do wioski Xiwan leżącej w północno-wschodniej prowincji Shanxi tworzy grupę charakterystycznych konstrukcji składających się z trzydziestu dziedzińców połączonych małymi podwórkami.


image


Włóczę się w tym kamiennym labiryncie, wchodzę przez dowolne drzwi, odwiedzam domy, delektując się gościnnością mieszkańców.


image 

                                                                                  image


Wioska jest znana ze swej wyjątkowej architektury. Została zbudowany przez rodzinę Chen pod koniec dynastii Ming i zajmuje powierzchnię ponad 30 000 m2. Ściany domów są solidne. Głównym materiałem budowlanym jest szara cegła, kamień i drewno.


image

W 2003 roku wieś otrzymała nazwę „Narodowej wioski historyczno-kulturalnej”, zbudowanej na zasadach tradycyjnej praktyki planowania przestrzeni w celu osiągnięcia harmonii ze środowiskiem naturalnym, zwanej Feng Shui.

Została ona wybrana przez Ministerstwo Budownictwa i Administracji Publicznej Dziedzictwa Kulturowego jako jedna z 22 chińskich wiosek historyczno-kulturalnej i stała się jedyną wioską w prowincji Shanxi, która otrzymała to wyróżnienie.



image

Pierwotne mury wiejskie powstały na obrzeżach wsi, ale z czasem się zawaliły. W tym czasie cała wieś wyglądała jak ufortyfikowany zamek.

Większość mieszkańców tej wioski nosi nazwisko Chen. Ich przodkami byli jej założyciele.


image


Pod koniec dynastii Ming (1368-1644), Chen Shifan osiedlił się w sąsiedniej osadzie Qikou i założył w regionie warsztat garncarski. Później otworzył sklep, aby prowadzić swój biznes, szybko stał się bogatym biznesmenem. Zbudował wioskę w pobliżu ujścia rzeki Qinshui. Po kilku pokoleniach wieś rozrosła się i ostatecznie wyglądała jak zamek z dziesiątkami domów.


image


Po południu wypuszczam się do jaskiniowej i odizolowanej wioski Lijia shan.

Mieścina jest położona na zboczu wzgórza, gdzie można zobaczyć ciekawe domy w jaskiniach. Jej nazwę tłumaczy się jako „góra rodziny Li”, gdyż wszyscy jej mieszkańcy nazywają się Li.

image


Popołudniowe słońce zachęca mnie do kotynuowania tej niedzielnej wyprawy. Do wioski idę drogą, która została właśnie ukończona. Mijam jaskiniowe domy.

image


Od czasu wprowadzonych reform od 1980 roku, młodzi mężczyźni opuszczali tę wioskę w poszukiwaniu pracy w innych prosperujących ekonomicznie regionach Chin. We wsi pozostały tylko kobiety i dzieci.

Niektóre jaskiniowe domostwa zawaliły się z powodu silnie wiejącego wiatru z gór.


image


Jest to 550-letnia mieścina położona 4 km od Qikou gdzie się przebywam od tygodnia.

Odkrył ją chiński malarz Wu Guanzhong w 1984 roku. Był on pionierem nowoczesnego chińskiego malarstwa. Malownicze położenie tego miejsca stało się dla malarza inspiracją jego twórczości.


    image


Dawniej mieszkało tutaj 600 rodzin, dziś pozostało ich tylko 45.

Miejsce jest malownicze, okolice pozwalają cieszyć oczy wspaniałymi krajobrazami.


image


Zgodnie z teorią Feng Shui wioska Lijiashan ma kształt feniksa.

Większość mieszkańców to osoby starsze. Najmłodsza mieszkanka wsi ma sześćdziesiątkę. Prowadzi jedyny sklep, w którym sprzedaje podstawowe artykuły pierwszej potrzeby, w tym głożynę, która rośnie tu obficie.

image


Wiele domów jest podłączonych do sieci elektrycznej, ale większość nie ma bieżącej wody ani kanalizacji.

 Część domów jest opuszczona przez mieszkańców wybierających nowoczesność.


image


Najstarsze małżeństwo żyje sobie tutaj samotnie w skromnych warunkach.

                                                                                     image 

 

image 


W rozmowie zdradzają mi, że nigdy nie opuszczą domu rodzinnego. Coraz trudniej jest im się poruszać po kamiennych schodkach wijących się wśród wąskich uliczek. Szczególnie zimą kiedy pada śnieg i jest mroźno przemieszczanie sprawia im trudności.

 image


Szkoda będzie jeśli Lijiashan pewnego dnia zniknie!

image


(*) Dziennik z Chin, wspomnienie z podróży

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości