CHIŃSKI KALEJDOSKOP
"CHINY - to moja pasja i powołanie. KRAJ, w którym jest najwięcej ludzi do polubienia"
73 obserwujących
540 notek
611k odsłon
  354   0

SPOTKANIE PÓŁNOCNO-KOREANSKIEGO DYKTATORA Z CHINSKIM MEDIATOREM

 

   Znany ze swego wyjątkowo "domatorskiego" trybu życia 68 letni Kim Jong-il od dawien dawna odmawia jakiegokolwiek lotu samolotem w obawie o własne bezpieczeństwo. Rok 2010 był  dla "wielkiego drogiego przywó dcy", jak sam skromnie się  zwie, rokiem wyjazdów. I tak aż  dwa razy można było go spostrzec wysiadającego ze swego opancerzonego pociągu na ziemi chińskiej. Najpierw w maju w Pekinie, a potem pod koniec lata w północno-wschodniej prowincji Jinlin.

   Według pogłosek Kim Jong-il zgodził sie opuścić  Pyongyang nie tylko aby przyjąć  życiową  pomoc ekonomiczną  dla swego kraju, ale również  aby otrzymać  błogosławieństwo przywódców chinskich dla swego nastepcy - trzeciego syna Kim Jong-un, który w/g południowo-koreańskiej agencji Yonghap miałby towarzyszyć  w wizycie w Jinlin.

   A  zdania sa podzielone, jedni myślą  tak, drudzy inaczej: ciekawy jest punkt widzenia chińskiego profesora nauk politycznych XU TIE BING, który uważa, że Korea Północna nie potrzebuje błogoslawieństwa chińskiego dla swych projektów sukcesyjnych, Pekin ma małą  presję  na Koreę  Północną, a Kim Jong-un w oczach Chińczyków ma raczej negatywny wizerunek, jest niekompetentny i zdemoralizowany. Lecz jedno jest pewne, Chiny chcą  utrzymywać  swą  rolę  "mediatora" miedzy Pyongyang a resztą  świata.

Jeszcze poczekajmy, jeszcze się  nie śpieszmy!

Czas pokaże jakimi szlakami sytacja na Półwyspie Koreańskim sie rozwinie... 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale