Niedostatek gruntow rolnych, ciagly stres wodny, wzrost poziomu zycia... Wszystkie te czynniki budza watpliwosci scenariusza niedoboru zywnosci w najludniejszym panstwie swiata.
"Ale bez paniki" - mawiaja optymisci. "Chinskie Imperium" poczynilo znaczne postepy by zapewnic sobie bezpieczenstwo zywnosciowe. Niezaprzeczalnie. W ciagu 50 lat, dzienna produkcja dostepna dla kazdego Chinczyka podwoila sie. Chiny dysponuja ogromnymi rezerwami walutowymi, "kopalnia zlota", ktora pozwala inwestowac na calym swiecie, na zakup lub wynajecie ogromnych terenow w Ameryce Poludniowej, Afryce i Azji Srodkowej.. Ten manewr ma na celu uprawe roslin zbozowych, orzeszkow ziemnych, ktore potem moga byc wyslane do matki-ojczyzny. Lecz to nie wystarcza. Co rok Chiny importuja coraz wiecej: setki milionnow ton ryzu, zboza i kukurydzy.
Caly swiat zywi Chiny.
W pol wieku, ponad 500 miast (z ktorych 100 stanowi ponad milionowa ludnosc) wyrosla jakby po deszczu.
Z 800 milionow rolnikow z lat siedemdziesiatych pozostalo tylko 500 milionow.
Spichlerz jest pelny i Chiny bogate.
*** zrodlo: "Chine plus"


Komentarze
Pokaż komentarze (5)