Wśród licznych chińskich cesarzy nie brakowało amatorów malarstwa i kaligrafii. Trzeba przyznać, że te dziedziny sztuki dla większości śmiertelników stanowiły tylko zabawę.
Cesarzowi Huizong, o prawdziwym nazwisku Zhao Ji, z Północnej dynastii Song nic nie wróżyło by zasiąść na tronie, jako jedenasty syn cesarza Shenzong'a, nie mając praktycznie ku temu żadnych szans, młody człowiek skupił się na prawdziwej pasji swego życia: sztuce. Ale i tak wbrew wszystkim odziedziczył tron w wieku 18 lat.
Był malarzem kwiatów i ptaków, nigdy nie wyobrażał sobie, że jego zamiłowanie do kaligrafii i malarstwa przyczyni się do upadku państwa. Dzisiaj czarna karta cesarza odwrócona... Nieśmiertelny artysta pełen podziwu wielu pokoleń posiadał od dzieciństwa realną pasję do sztuki, łączyła go przyjażń z największymi artystami ówczsnej epoki zanim wstąpił na tron.
Będąc cesarzem popierał sztukę malowania i zaniedbywał sztukę walki. Mawia się, że cesarz Huizong był pierwszym kolekcjonerem sztuki. Ta pasja i idealna atmosfera artystyczna panująca w społeczeństwie doprowadziły go na szczyty sztuki. Jego dzieła odznaczają się elegancją i wyjątkową czujnością, dużą rolę odgrywają w nich poematy, kaligrafia i pieczęć - doskonałe świadectwo jego słynnego stylu zwanego Shou jin ti znanego ze swej orginalności


Komentarze
Pokaż komentarze (3)