Dzięki nieobecności namiestnika na obchodach w Warszawie, rocznicy Powstania Warszawskiego i rocznicy Cudu Nad Wisłą, możemy nie oglądać postaci, której decyzje i kłamstwa nie przynoszą chwały państwu i wojsku, a nieobecność jest jego najlepszą decyzją, nie drażnienia patriotów w Święto Wojska Polskiego.
Jedną z jego decyzji i kamratów z PO, było rozkradanie środków przyznanych na KPO, blokowanych kłamliwymi donosami PO i Lewicy do KE, o rzekomej niepraworządności w czasach rządów PIS.
Środki z KPO pod rządami KO-alicji były wydawane na rzeczy zbyteczne, w dużej mierze dla zaufanych zwolenników. Podobnie jest z odszkodowaniami dla powodzian, gdzie faktycznym poszkodowanym przyznaje się symboliczne kwoty, albo robi się trudności z ich otrzymaniem, podczas gdy swoich błyskawicznie się obsługuje, na kwoty wielokrotnie przekraczające poniesione szkody. Otrzymują do 200 tys. zł. odszkodowania, także za nie istniejące zalania powodzią. Trzy firmy ze wsi Dziwiszów na Dolnym Śląsku dostały 4,5 mln zł pomocy dla powodzian. Jedna z nich należy do męża polityczki Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej, która jest wiceprezeską rozdzielającej wsparcie Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
Państwowa Straż Pożarna nie odnotowała we wrześniu 2024 roku zgłoszenia powodziowego pod adresem pensjonatu Piotra Konieczyńskiego, męża pani Anny. Wody Polskie przekazały natomiast, że nieruchomość nie została zalana przez potok Złotucha. Wątpliwości dotyczą również wyceny szkód, na podstawie której przyznano maksymalną kwotę 200 tys. zł. wsparcia za powódź. Sprawą wyłudzeń z fałszowaniem protokołów za odszkodowania, zainteresowała się Prokuratura Europejska. https://dorzeczy.pl/kraj/928789/miliony-po-powodzi-pod-lupa-prokuratura-europejska-wszczela-sledztwo-ws-afery-rzadu.html


Komentarze
Pokaż komentarze (1)