Pracami kierowała dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, która 31 lipca została powołana na funkcję pełnomocnik rządu ds. promocji marki Polski, w randze sekretarz stanu. Dokument jest prezentowany przez autorkę jako "pierwsze tak kompleksowe badania o tym, kim jesteśmy, jakie wartości kształtują nasz wizerunek i jak widzimy potencjał Polski".
Jej celem jest promocja Polski jako kierunku turystycznego na pięciu rynkach zagranicznych: w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, we Włoszech i w Stanach Zjednoczonych. Skończyło się na niekończącej się liczbie błędów i wpadek. Na 16. stronie dowiadujemy się, że 95 proc. młodych Polaków mówi płynnie po angielsku, nierzadko w języku niemieckim, francuskim czy mandaryńskim. Źródła nie wskazano, a przeczą temu wszelkie międzynarodowe rankingi.
Dodatkowo dowiadujemy się, że Katowice leżą w północnym centrum Polski, a Wrocław na północnym zachodzie. Osoba, która miała odpowiadać za wizerunek Polski właśnie rujnuje wizerunek ministerstwa.
Cała sytuacja rodzi więc fundamentalne pytanie: co stało się z pieniędzmi przeznaczonymi na to opracowanie? Na stronie, na której był prezentowany, pojawia się obecnie napis: „Ups!, ta strona nie istnieje”................................ Do KO-alicyjnych aktów bezprawia, dochodzą kolejne partactwa ministrów i wybryki namiestnika, nie znające granic normalności i przyzwoitości, co dobitnie obrazuje powyższy dokument.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)