128 obserwujących
631 notek
1637k odsłon
  231   0

Obecna walka to jedna z naszych dróg na Krym

Walka przedwyborcza gorzeje, sondażownie przeszczęśliwe, a my mamy jak nie irytacje to ubaw w tym jazgocie czasem okropnym. Ale kto roztropny, ten widzi pewne korzyści. Oto krystalizują się postawy nawet tych, którzy przez lata byli jacyś tacy niedookreśleni. Wprawdzie złotouści, jak by powiedział (a powiedział) pan Targalski, ale dziwnie uszczypliwi czy wręcz złośliwi wobec PiS czy w ogóle Polaków.

Tak więc wyraźnie już widać trzy fronty walki. 

Pierwszy z Niemcami, których narzędziem jest Platforma Obywatelska, zwana obecnie Koalicją Europejską. Główne  zarzuty: niedostatki demokracji i Kon-sty-tuc-ja, pedofilia w Kościele, brak aborcji na codzień, wyjście z Unii, antysemityzm.

Drugi front tworzą Narodowcy zwani obecnie Konfederacją. Najbardziej straszą Izraelem: są żydowskie roszczenia, będzie Polin i żydowska szlachta a rząd pisowski już się po cichu dogaduje co do ustępstw. Obronić nas może tylko ktoś tak szlachetnie wobec Polski nastawiony jak potężny Putin. I oni - Konfederaci we wrażej Unii.

Trzeci front mamy z Izraelem. Oficjalnie został on (front) pod groźbą ustawy o IPN zamknięty, ale pamiętajmy, że państwo to ma różne swoje rachuby związane tak z Moskwą jak i z Berlinem, co oznaczać może wszelaką pomoc to dla jednych to dla drugich w sterowaniu wyborami do EU. Od czasu do czasu mamy więc większe i mniejsze awanturki o mienie bezspadkowe czy antysemityzm wyssany.

Ten ostatni argument jest zresztą dość swobodnie "użyczany" koleżeństwu z PO czy Konfederacji.

Nawet Waszyngton został włączony do zabawy i wprawdzie dość oględnie, ale aktem 447 dał swój sygnał jakże skwapliwie wykorzystany przez panów Brauna i Michalkiewicza na przykład.

Wynika z tego wszystkiego, że to nie Bruksela i Berlin, nie Moskwa nawet, ale Izrael jest jest głównym rozprowadzającym w dzisiejszej polityce. Szacunek! Taki mały kraik... No, no!

Z tym, że może się zdarzyć, że całkiem niedługo osiądzie na mieliźnie. Będzie to wtedy, kiedy Unia zostanie zreformowana, Niemcy do końca odczarowane, Moskwa jeszcze bardziej osłabnie, a Stanom znudzi się - przestanie się opłacać - utrzymywanie stanu ciągłego napięcia na Bliskim Wschodzie i w Europie. Skoro tyle się mówi, że zbliżają się coraz poważniejsze zmagania Stanów z Chinami, to może się zdarzyć, że Amerykanie będą chcieli mieć porządną tamę przed Chińczykami już na Krymie, prawda? A w basenie Morza Sródziemnego zgodnie współdziałających sojuszników. Izrael takiej zgody nie zapewni, jest zbyt skonfliktowany ze wszystkimi.

Rolę lojalnego i poważnego stabilizatora odegra wtedy tylko Polska. Rządzona przez ekipę Prawa i Sprawiedliwości ma się rozumieć.

Podejrzewam, że prace nad tym scenariuszem już trwają.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka