Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski
188
BLOG

O kosztach bezumownego korzystania z lokalu

Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 0


...w kontekście prawa cywilnego i karnego


     Nieuchronnie zbliża się 11 stycznia i konieczność rozwiązania sprawy okupowanego przez opozycję Sejmu. A że w tej sprawie chodzi również - a może przede wszystkim  - o powagę Państwa, pozwolę sobie na kilka sugestii.


Po pierwsze należałoby ustalić jakie koszty poniósł Skarb Państwa w związku z zajmowaniem sali, oraz z obsługą przyległości, oraz mediów. A więc ogrzewania, oświetlenia, wody, kanalizacji, ochrony, być może jakichś posiłków i kosztów z nimi związanych. Do tego czynniki zewnętrzne, a wioeć parkingi, ich obsługa itd. Wszystkie te koszty stanowią obciążenie budżetu, więc w rzeczywistości są kosztami poniesionymi przez Suwerena - czyli nas wszystkich. Całkowicie niepotrzebnie i niezasadnie.


Tymi kosztami powinni zostać obciążeni uczestnicy protestu w sposób solidarny - czyli jeżeli ktoś nie zapłaci, to dług przejdzie na pozostałych. Ściąganie jest zresztą proste - wystarczy obciążyć konta na które dostają wynagrodzenia poselskie. Sprawa załatwiona - ważne tylko by było to wykonane w sposób szybki i skuteczny. By na przyszłość wiedzieli, że kolejny taki wyskok spowoduje wymierne straty w kieszeni. To jest jedyny język, który zrozumieją.


W analogiczny sposób należy potraktować demonstrantów sprzed budynku Sejmu. Wszyscy ci (jest monitoring), którzy dopuścili się przekroczenia granic zachowania dopuszczalnego w ramach legalnej demonstracji, powinni zostać obciążeni wszelkimi kosztami związanymi z zachowaniem porządku publicznego - więc w szczególności całą akcją Policji i służb porządkowych, z stawianiem i usuwaniem płotków łącznie. Policzyć dokładnie wszystko i zgodnie z prawem ale bez żadnej taryfy ulgowej obciążyć winnych - w tym organizatorów demonstracji, skoro wyrwała się ona spod kontroli. Jak wyżej - musi boleć - inaczej nie poskutkuje.


Tyle na gruncie prawa cywilnego.


Natomiast jeżeli chodzi o prawo karne, sprawa jest poważniejsza. Okupacja budynków państwowych skutkujące zakłóceniem czy nawet uniemożliwieniem działania najważniejszych organów Państwa jest poważnym przestępstwem, które jest ścigane z urzędu. Poważne Państwo nie pozwala sobie na tolerowanie tego rodzaju działań.


Analogiczna sytuacja dotyczy publicznego nawoływania do niepokojów społecznych, do działań sprzecznych z prawem, czy zachęcania do naruszania nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych. Takie działania mają charakter przestępstw przeciwko ustrojowi Państwa i porządkowi społecznemu - zatem powinny być karane z całą surowością prawa. Niezależnie czy dotyczą byłych prominentnych polityków czy ważnych dziennikarzy - czy zwykłych obywateli.


Działania w tym zakresie przestępstw są prowadzone z urzędu - więc nie istnieje możliwość rezygnacji wyegzekwowania należnego osądu i wymierzenia prawem przewidzianej kary.


Zaniechanie podjęcia czynności w tych sprawach JEST PRZESTĘPSTWEM PRZECIWKO PAŃSTWU.


Więc OBOWIĄZKIEM Państwa i jego organów jest wszczęcie postępowania - i ukaranie winnych.


Kara powinna być orzeczona zarówno w zakresie ograniczenia wolności jak i konsekwencji finansowych - po czym powinna zostać ZAWIESZONA. W ten sposób Państwo pokaże siłę, wymierzy sprawiedliwość, jednocześnie opozycja nie będzie miała rzeczywistych podstaw do powoływania się na prześladowania.


Zaś kara będzie wisieć - każdy kto będzie chciał ponownie wziąć udział w kolejnych awanturach z naruszeniem prawa musie wiedzieć, że przy recydywie będzie boleć podwójnie.


To powinno na dobre ochłodzić rozpalone głowy awanturników politycznych.


 


 


Przeczytaj daj przeczytać innym


jako zodiakalny Bliźniak posiadam dwie, albo więcej twarzy, czy może osobowości. Na potrzeby tego miejsca jestem zwolennikiem poszanowania prawdy w życiu publicznym, zachowania podmiotowości tak państwa, jak i jego obywateli każdego z osobna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka