Grim Sfirkow Grim Sfirkow
355
BLOG

Lustracja - moralność łagrowa

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 2
W ostatnim rozdziale "Innego świata" G. Herling -Grudziński opowiedział historię swojego kolegi z celi. Spotkał go w Rzymie już po wojnie, a ten opowiedział mu, jak dla ratowania swojego życia złożył zeznanie na niewinnych ludzi, których potem rozstrzelano. Szukał u Grudzińskiego usprawiedliwienia, albo chociaż zrozumienia: "Powiedz tylko jedno słowo: rozumiem". Grudziński nie powiedział nic, poczekał bez słowa aż tamten sobie pójdzie. "Może wymówiłby to jedno słowo nazajutrz po zwolnieniu z obozu. Może... Miałem już jednak z sobą trzy lata wolności (...). Wróciłem z takim trudem między ludzi i miałbym teraz od nich dobrowolnie uciekać? Nie, nie mogłem wymówić tego słowa."

Ta scena przypomniała mi sie, w związku z ostatnimi ujawnieniami współpracy różnych ludzi z SB. Więcej - ja ją dopiero teraz zrozumiałem. Grudziński wyzbył się swoistej moralności ukształtowanej przez obóz – mentalności łagrowej, która pozwalała na każde świństwo byle przeżyć do następnego dnia. Opisał to w swojej książce nie oszczędzając samego siebie. Jego kolega przyszedł szukając usprawiedliwienia dla swego postępowania, które w moralności normalnego społeczeństwa się nie mieściło. Grudziński uznał, że nawet okazanie zrozumienia dla takiej postawy będzie jej uznaniem. Dlatego nie powiedział nic.

Jakże inaczej postępują koledzy ujawnionych współpracowników SB. Mentalność łagrowa spotyka się u nich z całkowitym zrozumieniem i aprobatą. Mówi taki: "Wiecie chłopaki jak było za komuny". A oni mu odpowiadają: "Oczywiście, wiemy!". Oni tę łagrową mentalność podzielają. Wprawdzie w czasach, o których mowa, nie mieli raczej do czynienia z wyborami jak z "Innego świata". Ale to tym gorzej dla nich. Groziła im nie kulka w łeb, tylko najwyżej brak paszportu. Oni wciąż tę moralność akceptują. Komuna się skończyła, z maluchów przesiedli się do nowych samochodów, przestał być modny marksizm, zaczął gospodarczy liberalizm, zaczęła się wolność, ale łagrowa mentalność pozostała. Moralność homo sovieticus.

Grudziński był w lepszej sytuacji - był pod działaniem moralności łagrowej tylko niecałe dwa lata. Lustrowani i ich koledzy mieli ją od urodzenia i traktują ją jako coś oczywistego. Nie dostrzegają zupełnie, że w warunkach wolności tamta moralność nie ma racji istnienia, nie może być argumentem. "Nikt kto nie żył w tamtych czasach nie może oceniać tych, którzy wtedy żyli" - to zdanie fałszywe! Jest odwrotnie: niewielu z tych, którzy żyli w tamtych czasach stać na bezstronną i rzetelną ocenę postępowania własnego i innych. Do takich ludzi należał G. Herling - Grudziński. Dlatego należy do olbrzymów kultury, natomiast dzisiejsi antylustratorzy i wczorajsi agenci pozostają karzełkami. Warto o tym pamiętać, żeby wiedzieć na czyje ramiona wspinać się, aby więcej zobaczyć.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka