Grim Sfirkow Grim Sfirkow
195
BLOG

O impotencji myśli demoliberalnej

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 25

Post w związku z tą dyskusją.

Czym jest demoliberalizm? Jest to coś, co na prawicy nazywa się socliberalizmem, a na lewicy po prostu liberalizmem. Chodzi o system dopuszczający bardzo wiele w sferze społecznej, natomiast ograniczający gospodarkę wolnorynkową różnorakimi przepisami i obciążający ją polityką socjalną. Aleksander Siemaszko zwrócił uwagę, że koncepcja ta nie dorobiła się w Polsce żadnej poważnej grupy wsparcia wśród młodych ludzi. Nie ma ani środowiska, ani osobowości, ani iskrzenia, na miarę tego, co dzieje się na lewicy i prawicy.

Być może ta impotencja koncepcji demoliberalnej wynika z tego, że to nie jest żaden system filozoficzny czy społeczny, tylko pewna praktyka. Powiedziałbym, praktyka oportunizmu.
Z jednej strony demoliberałowie chcą gospodarki rynkowej. Czy dlatego, że kochają wolność gospodarcza? Nie, kapitalizm to zło konieczne, ale gwarantujące dobrobyt.
Z drugiej chcą umiarkowanego socjalizmu. Czy dlatego, że kochają sprawiedliwość społeczną? Niektórzy pewnie tak. Większość dlatego, że "nie chcą, żeby im ktoś pod płotem umierał", czyli żeby uspokoić swoje sumienie, że w sprawie biednych "coś" się robi. I tak dalej: Bogu świeczkę, Diabłu ogarek: np. homoseksualiści, jak najbardziej powinni mieć wolność wszystkiego, ale z drugiej kościół ważna rzecz (szczególnie ta jego część, która podziela oportunistyczny punkt widzenia). Demoliberał najczęściej nie jest homoseksualistą, popiera ich prawa dlatego, żeby zlikwidować ekstremę. Jak wiadomo uciśnione mniejszości mogą być groźne. Czy demoliberał nie zwalcza kościoła (jak lewica) dlatego, że wierzy? Nie, on uważa, że kościół jest użyteczny dla zachowania spokoju społecznego, poza tym - argument ten sam jak z homoseksualistami - prześladowani bywają groźni.

Podsumowując: demoliberalizm to ideologia oportunizmu społecznego, unikania stawiania czegokolwiek na ostrzu noża, relatywizmu i umysłowego lenistwa. Tzn. przepraszam, z lenistwem przesadziłem: demoliberałowie bardzo się starają, żeby przekonać innych, a głównie siebie, że to co robią jest jakąś spójną koncepcją. Jednak, jeżeli ktokolwiek próbuje wziąć którąś część ich idei na poważnie, to zostaje albo konserwatystą, albo liberałem (rzeczywistym), albo socjalistą. Oportuniści nie biorą nic na poważnie, dla nich to tylko etykietki na wybory. Dlatego ich idea umiera śmiercią naturalną: trudno komukolwiek nawet nie umierać, ale żyć i rozwijać jakąś ideę w imię oportunizmu. Także na samooszukiwaniu się niewiele można zbudować.

 

(był drobny update) 

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka