Pojawienie się dr Wielomskiego na Salonie wywołało serię kpin z idei monarchicznej. Przoduje tu oczywiście prof Sadurski, naśmiewający się bez żenady z Wielomskiego, sugerując, zapewne sam chce zostać monarchą, że to "król Maciuś Pierwszy", że folklor.
Czuje się w obowiązku przeciwstawić, głównie dlatego, że zdarzyło mi się poznać dr Wielomskiego osobiście. Wbrew wyobrażeniu, jakie próbuje nam tu prof Sadurski podrzucić, jest to człowiek myślący trzeźwo i przedstawiający swoje idee w sposób klarowny. Już celniejsza jest krytyka Chevaliersa, który stwierdził, że idea monarchiczna i zachowawcza jest przede wszystkim metodą krytyki demokracji. To jest sedno poglądów Wielomskiego (moim zdaniem). Wprowadzenie prawdziwej monarchii nie jest celem samym w sobie.
Krytyka idei monarchicznej jest o tyle nietrafiona, że do Unii Europejskiej zależy szereg krajów o ustroju monarchicznym (tzn. posiadających monarchę), a są to: tak często stawiana za przykład przez lewicę Szwecja, Dania, Holandia, Belgia, Hiszpania, oczywiście Zjednoczone Królestwo i Luksemburg. Monarchią jest także nie należąca do UE Norwegia.
Padło również sporo epitetów w rodzaju "folklor". Przekonajmy się jaki to folklor. Proponuję małą akcję afirmacyjną, wyjdźmy z cienia i przyznajmy się - "uważam, że monarchia to niezły pomysł", niech nas zobaczą! Kto tak uważa, niech się wpisze. Myślę, że warto pokazać się i przeciwstawić ideologii TINA (there is no alternative), że niby "demokracja to najlepszy ustrój", "nic lepszego nie wymyślono" itd. Prawda jest taka, że ustroje zmieniają się zależnie od epoki i bynajmniej nie jest to ruch w jedną stronę w kierunku demokracji. Dlatego, nie wiem jak wy, ale ja uważam, że pewnego dnia Król do nas powróci.



Komentarze
Pokaż komentarze (46)