W ostatnią niedzielę byłem gościnnie na mszy w parafii żony. Ku mojemu zdziwieniu w ogłoszeniach ksiądz powiedział ni mniej ni więcej, tylko żeby pan, który hoduje dziki raczył je pilnować, ponieważ wychodzą na ulicę i co gorsza, niszczą sąsiadom ogródki. Zdziwiony zapytałem żony czy to prawda, że dziki chodzą po ulicach, a ona oświadczyła, że to jeszcze nic, bo sama widziała jak po ulicy spacerował... struś (nawiał z hodowli)!
To nie był koniec: potem ksiądz upomniał pana, którego numer rejestracyjny ma, uprzedził lojalnie, zanotowany, żeby nie wyrzucał śmieci do śmietnika na cmentarzu. I że ten Pan tłumaczył się, że tak mu powiedzieli w gminie, że tam ma wyrzucać. Ksiądz oświadczył, że wątpi, aby tak mu w gminie powiedzieli, bo wywóz śmieci z cmentarza opłaca parafia, a nie gmina. I że jeśli to jeszcze raz się powtórzy, to poda jego dane po mszy do wiadomości, a nawet podejmie kroki prawne.
Ktoś zapyta: co to ma wspólnego z cywilizacją. Otóż ma. Ten konkretny kościół wspiera cywilizowane zachowanie, które jest istotą cywilizacji. W kraju, w którym dostać mandat absolutnie nie jest jakąś hańbą, jedyna instytucja władna dotknąć jednostkę ostracyzmem z powodu idiotycznego zachowania, to wspólnota parafialna.
Widać na tym przykładzie jaką siłą dysponuje u nas Kościół Katolicki. W którymś z wpisów zanotowałem, że na spotkaniu rady osiedlowej było 4% mieszkańców. W kościele spotyka się jakieś 50%, a w mniejszych miejscowościach pewnie bliżej 90% mieszkańców. Msza jest więc nie tylko imprezą religijną, ale nieraz jedynym miejscem, gdzie spotykają się obywatele. Msza pełni w ten sposób rolę swego rodzaju sejmiku - zebrania sądowego. I nie jest to nic niezwykłego. Warto pamiętać, że we wczesnym średniowieczu pogańskie wiece odbywały się w miejscach kultu religijnego, a polska szlachta sejmikowała głównie w kościołach. Np. szlachta mazowiecka odbywała sejmiki w kościele św. Marcina na Piwnej (w Warszawie, ma się rozumieć).
Również w mojej miejscowości samorząd korzysta z uprzejmej pomocy kościoła ( a nie odwrotnie, jakby kto mógł przypuszczać) w ten sposób, że księża czytają ogłoszenia burmistrza dotyczące zbiórki dużych śmieci, a także segregacji odpadów.
Wniosek a tego: praktyka pokazuje, że zorganizowanie społeczeństwa obywatelskiego w Polsce bez wsparcia Kościoła Katolickiego, szczególnie na najniższym samorządowo-parafialnym szczeblu, jest mało realne.
Ps. Przypominam o konferencji na temat Bitwy Warszawskiej 1920. Impreza odbędzie się we wtorek, 14 sierpnia 2007 r. o godzinie 17:00
w sali nr 25 Warszawskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej im. Edwarda
Wiszniewskiego, przy ul. Abramowskiego 4 (dojazd: Metro Wilanowska, 50 m
od skrzyżowania ul. Domaniewskiej z Al. Niepodległości - mapka na
stronie www.wwse.edu.pl). Przyjdźcie koniecznie!
Zapraszam!



Komentarze
Pokaż komentarze (9)