Grim Sfirkow Grim Sfirkow
80
BLOG

Dzik na ulicy, czyli jak Kościół buduje cywilizację

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 9

W ostatnią niedzielę byłem gościnnie na mszy w parafii żony. Ku mojemu zdziwieniu w ogłoszeniach ksiądz powiedział ni mniej ni więcej, tylko żeby pan, który hoduje dziki raczył je pilnować, ponieważ wychodzą na ulicę i co gorsza, niszczą sąsiadom ogródki. Zdziwiony zapytałem żony czy to prawda, że dziki chodzą po ulicach, a ona oświadczyła, że to jeszcze nic, bo sama widziała jak po ulicy spacerował... struś (nawiał z hodowli)!

To nie był koniec: potem ksiądz upomniał pana, którego numer rejestracyjny ma, uprzedził lojalnie, zanotowany, żeby nie wyrzucał śmieci do śmietnika na cmentarzu. I że ten Pan tłumaczył się, że tak mu powiedzieli w gminie, że tam ma wyrzucać. Ksiądz oświadczył, że wątpi, aby tak mu w gminie powiedzieli, bo wywóz śmieci z cmentarza opłaca parafia, a nie gmina. I że jeśli to jeszcze raz się powtórzy, to poda jego dane po mszy do wiadomości, a nawet podejmie kroki prawne.

Ktoś zapyta: co to ma wspólnego z cywilizacją. Otóż ma. Ten konkretny kościół wspiera cywilizowane zachowanie, które jest istotą cywilizacji. W kraju, w którym dostać mandat absolutnie nie jest jakąś hańbą, jedyna instytucja władna dotknąć jednostkę ostracyzmem z powodu idiotycznego zachowania, to wspólnota parafialna.

Widać na tym przykładzie jaką siłą dysponuje u nas Kościół Katolicki. W którymś z wpisów zanotowałem, że na spotkaniu rady osiedlowej było 4% mieszkańców. W kościele spotyka się jakieś 50%, a w mniejszych miejscowościach pewnie bliżej 90% mieszkańców. Msza jest więc nie tylko imprezą religijną, ale nieraz jedynym miejscem, gdzie spotykają się obywatele. Msza pełni w ten sposób rolę swego rodzaju sejmiku - zebrania sądowego. I nie jest to nic niezwykłego. Warto pamiętać, że we wczesnym średniowieczu pogańskie wiece odbywały się w miejscach kultu religijnego, a polska szlachta sejmikowała głównie w kościołach. Np. szlachta mazowiecka odbywała sejmiki w kościele św. Marcina na Piwnej (w Warszawie, ma się rozumieć).

Również w mojej miejscowości samorząd korzysta z uprzejmej pomocy kościoła ( a nie odwrotnie, jakby kto mógł przypuszczać) w ten sposób, że księża czytają ogłoszenia burmistrza dotyczące zbiórki dużych śmieci, a także segregacji odpadów.

Wniosek a tego: praktyka pokazuje, że zorganizowanie społeczeństwa obywatelskiego w Polsce bez wsparcia Kościoła Katolickiego, szczególnie na najniższym samorządowo-parafialnym szczeblu, jest mało realne.

 

Ps. Przypominam o konferencji na temat Bitwy Warszawskiej 1920. Impreza odbędzie się we wtorek, 14 sierpnia 2007 r. o godzinie 17:00
w sali nr 25 Warszawskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej im. Edwarda
Wiszniewskiego, przy ul. Abramowskiego 4 (dojazd: Metro Wilanowska, 50 m
od skrzyżowania ul. Domaniewskiej z Al. Niepodległości - mapka na
stronie www.wwse.edu.pl). Przyjdźcie koniecznie!
Zapraszam!

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka