Grim Sfirkow Grim Sfirkow
1068
BLOG

Jaki patriotyzm?

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 14

Pod moim wpisem o patriotyzmie Odys zadał pytanie: jaki patriotyzm nam jest potrzebny? Jaki nam jest potrzebny patriotyzm tu i teraz, w warunkach naszego państwa, Unii Europejskiej i sytuacji na świecie?

Znów odwołam się do przykładów ze starożytności. To tam narodziły się pojęcia republiki, patriotyzmu, którymi posługujemy się do dziś: do dziś nazywamy szczególnie bohaterską obronę "Termopilami", a na pomnikach chyba najczęściej pisze się, że "dulce et decorum est pro patria mori". Mowa będzie o dwóch patriotyzmach: greckim i rzymskim. Spróbuję krótko opisać ówczesne pojmowanie wspólnoty narodowej (czy politycznej) na podstawie mitów.

W starożytnej Grecji wspólnotę stanowiła grupa obywateli. Obywatelem było zostać bardzo trudno. Obywatelstwo było głównie dziedziczone. Można było w jakiejś miejscowości mieszkać bardzo długo, a wciąż było się tylko "przybyszem". Sposób myślenia Greków dobrze pokazuje mit o założeniu Teb: otóż mityczny bohater, Kadmos, zabił smoka, posiał jego zęby i z ziemi wyrośli ludzie - Tebańczycy. Trudno o silniejsze symboliczne pokazanie związku konkretnej grupy ludzi z ziemią: Tebańczycy to synowie tej ziemi, całkiem dosłownie.

Konsekwencją takiego pojmowania wspólnoty - można powiedzieć wspólnoty ziemi i krwi - było zamykanie się na przybyszów. Być może to też było przyczyną nieustannego politycznego rozbicia Grecji, która aż do rzymskiego podboju nie zdobyła się na zjednoczenie.

W Rzymie obywatelem miasta było można zostać nieporównanie łatwiej. Na dodatek Rzymianie zawiązywali skomplikowane systemy sojuszy, dzieląc sąsiadów na "przyjaciół" i "federatów", zawiązując z poszczególnym miastami układy o zawieraniu małżeństw itd. Rzymska wspólnota była o wiele bardziej otwarta na inne i na przybyszy. Mit, jaki stał u jej podstaw był też diametralnie różny od tebańskiego. Skąd się wzięli Rzymianie? Rzymianie przybyli z Troi. Byli uciekinierami. Po drodze przyłączali się do nich mieszkańcy innych miast, a kobiety, jak wiadomo, uprowadzili sobie od Sabinów. Już mit czynił z Rzymian ruchliwą zbieraninę, która w końcu osiedliła się i założyła Rzym. Rzym był więc pojmowany nie tyle jako wspólnota krwi, czy terytorium, co raczej korporacja, "cosa nostra", "res publika", wspólna sprawa obywateli, dążących do wspólnego dobra .

Losy Rzymu były również zupełnie odmienne, niż miast Grecji. Rzym stworzył najpierw system polityczny w Italii, którego był hegemonem. Potem rozszerzał posiadanie przez podbój i układy, aż do stworzenia imperium obejmującego basen Morza Śródziemnego.

Jaki więc patriotyzm jest nam potrzebny? Sądzę, że rzymski. Jest to typ patriotyzmu "otwartego". Oczywiście nie ma to nic wspólnego z Popperem i społeczeństwem otwartym. Chodzi o możliwość przystąpienia do wspólnoty, a nie o to, by wspólnota akceptowała dowolne zachowania i poglądy. Patriotyzm taki ma u nas szansę. Na jego korzyść przemawia cała tradycji i mitologia sarmackiej, szlacheckiej i wielonarodowej Rzeczypospolitej. Myślę, że taki patriotyzm jest nam potrzebny: przyciągający innych do nasze wspólnoty, umożliwiający łatwe zostanie Polakiem.

Ps. Powyższe refleksje są pochodną wykładów prof. Ziółkowskiego, postaci bardzo dobrze znanej wszystkim studentom IH UW.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka