Grim Sfirkow Grim Sfirkow
42
BLOG

Ile warte są układy?

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 1

Nakaz aresztowania Ryszarda Krauze -niezależnie czy słuszny - daje nam unikalną szansę dowiedzenia się jaką wartość ma przychylność władzy. Na ile dobre stosunki z rządem ocenia rynek, a konkretnie giełda?

Za Rzeczpospolitą: "Cena akcji informatycznej firmy Prokom Software spadła ze 153 zł na czwartkowym otwarciu do 137 zł. Petrolinvest z sektora paliwowego przeceniono z 450 na 315 zł. Deweloperską firmę Polnord – ze 165 na 134 zł. Zaliczany do przemysłu chemicznego Bioton – ze 1,31 na 1,07 zł. Traciły budowlana spółka PolAqua, informatyczne Asseco Poland i ABG Spin, a nawet Swissmed Centrum Zdrowia, w którym Krauze (poprzez Prokom Investments) ma ledwie 5,9 proc. udziałów". To wiele mówi o wartości spółek - do 20% procent ich wartości, to sama osoba prezesa?

Dalej: "Kilkadziesiąt minut po pierwszych spadkach spółki zaczęły powoli odrabiać straty. Do końca dnia nie wróciły jednak do poziomu z otwarcia sesji. Prokom Software ostatecznie stracił 8,7 proc., Petrolinvest – 19,8 proc., Polnord – 13,5 proc., Bioton – 7,9 proc., a PolAqua – 7,5 proc. ABG Spin przeceniono o 6,3 proc., Asseco Poland o 6,1 proc., a Swissmed o 0,9 proc".

Jak widać po pierwszej panice nastąpiło odrobienie strat - o połowę.  Jak odczytać ten sygnał? Dlaczego tak duża część wartości spółek zależy od osoby prezesa? Przecież to nie są małe firemki, to są duże przedsiębiorstwa akcyjne w radami nadzorczymi, a Krauze posiada nie raz tylko dosyć drobną częśc udziałów (przynajmniej oficjalnie). Odpowiedzią jest oczywiście to, kto jest ich klientam.  Dochody Ryszarda Krauzego pochodziły w ogromnej cześci z kontraktów państwowych. Akcjonariusze najwyraźniej spodziewają się spadku dochodów spółek. Świadczy to o ich przekonaniu, że kontrakty były zależne od osobistego zaangażowania prezesa - od jego osobistych znajomości z konkretnymi ludźmi na odpowiednich stanowiskach. Dziś okazało się, że te znajomości straciły na aktualności i znaczeniu. Podobnie oceniają to analitycy, choć są ostrożniejsi (wg. Rzeczpospolitej): "Według giełdowych ekspertów  [anonimowych - przyp. GS] szczególnie może ucierpieć Prokom Software. Ta spółka informatyczna żyje z publicznych kontraktów i wydaje się, że jeśli sytuacja rozwinie się nie po myśli Krauzego, Prokom może zapomnieć o państwowych zamówieniach – twierdzą analitycy".

Giełda bezlitośnie pokazuje w jakim kraju żyjemy. Wciąż równie ważne co zaplecze techniczne i kadra jest dla firmy osoba prezesa i jego znajomości. Warto dodać, że przejmowanie największych kontraktów przez jedną firmę nie sprzyjało (delikatnie mówiąc) rozwojowi rynku informatycznego w Polsce. Niestety, ale obiegowa opinia jest taka, że branża na styku z państwem jest mocno skorumpowana. Ja natomiast mogę dodać do tego informację mojego kolegi, niegdyś dyrektora technicznego pewnej firmy informatycznej, wykonującej zlecenia dla branży energetycznej (państwowej). Powiedział mi krótko: "dopóki nie posmarowaliśmy, wszystkie zlecenie w cudowny sposób nas omijały".

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka