Na blogu Korwina Mikke umieszczono dosyć zabawny filmik. Jak wynika z treści, Janusz Korwin - Mikke miał być w programie "Forum" zamiast Romana Giertycha, jednak ostatecznie wystąpił Roman Giertych. Były minister edukacji zapytał prowadzącą, z czego wynikała decyzja o niewpuszczeniu JKM do studia, które to pytanie Pani Prowadząca wytrwale ignorowała. Zresztą to właśnie podpowiadał jej głos z reżyserki ("Zignoruj go!", "Zmień temat" - jak się przygłosi, to słychać). Trzeba przyznać, że Roman Giertych stanął na wysokości zadania, spokojnie zadawał pytanie i nie dał się łatwo zbić z tropu. Zadbał, żeby z jego wypowiedzi wynikało, że prezes telewizji gotów był nawet odwołać program, byle tylko nie było tam Janusza Korwina - Mikke.
Przyznam się, że do tej pory traktowałem wynurzenia JKM o tym, że jest na niego cenzura w TVP, z przymrużeniem oka. I nie wiem już który raz wobec twierdzeń JKM przychodzi mi wejść pod stół i odszczekać. Dziś dostałem materiał czarno na białym. O co tu chodzi? Jeżeli JKM jest tylko błaznem, kompromitującym idee liberalne, to dlaczego go nie wpuścić do studia? Przecież nic tak nie podniesie oglądalności, jak jakiś szajbus przed kamerą.
A jednak decyzja kierownictwa TVP była taka, jaka była. Widocznie JKM jednak jest dla kogoś groźny. Widocznie jego osoba jest niewygodna, a twierdzenia niebezpieczne. Giertych sugerował, że to w powodu pamiętnej uchwały lustracyjnej. Być może. Prawdopodobne jest też, że TVP dostało instrukcję, aby koalicja LPR miała twarz Romana Giertycha, jako polityka skompromitowanego. Jakie były powody, takie były, niemniej jest to rzecz kompromitująca dla państwowej telewizji, czy raczej telewizorni. Ta niejasna sytuacja wymaga wyjaśnienia dłuższego i sensowniejszego, niż otrzymaliśmy od red. Lichockiej i prezesa Urbańskiego. Oto linki do filmów: http://tiny.pl/1fgs, a to na blog JKM, gdzie jest ich więcej + komentarz: http://korwin-mikke.blog.onet.pl/. Oceńcie sami.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)