Dziś na joe monsterze, znanym i lubianym serwisie satyrycznym, pojawił się taki oto filmik: Cała prawda o poniedziałkowej debacie
Jest to film z debaty Kwaśniewski - Kaczyński z podłożonym głosem, który mówi, to co "naprawdę" chcieli powiedzieć debatujący. Jest to niewątpliwie dzieło sympatyków UPR. Filmik z oczywistych względów nie mógłby się ukazać w żadnej telewizji. W internecie wróżę mu karierę. Jaki z tego wniosek?
Na naszych oczach właśnie rozpada się propagandowa siła telewizji. Dziś już nie można swobodnie urabiać opinię publiczną, bo środki techniczne umożliwiają widzom kontrakcję, taką, jak na przykład powyższy materiał. Cóż z tego, że partie mają wyznaczony czas antenowy co do sekundy, jeżeli w internecie sympatycy formacji prześcigają się na stronach WWW w robieniu propagandy swoim partiom i nikt nie jest w stanie tego w żaden sposób kontrolować? Cóż z tego, że w TVP mogą wchodzić tylko dotowani wybrańcy, skoro niewielkim kosztem w warunkach domowych, sympatyk partii może zrobić reklamówkę, banner, filmik, nagrać piosenkę i swoje dzieło upowszechnić?
Nadchodzi kres partii telewizyjnych. Znowu zaczną liczyć się rzesze autentycznych sympatyków, a nie organizowana na spędy wyborcze klaka. Wszystko dzięki internetowi. Ludzie połączeni siecią i wspólną ideą będą prawdziwą siłą organizacji politycznych.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)