Grim Sfirkow Grim Sfirkow
88
BLOG

Czy Kosowo stanie się Kokosowem

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 10

Wśród argumentów przeciw niepodległości Kosowa wymienia się ten, o jego niedorozwoju gospodarczym i o pozostawaniu niemal całej gospodarki w szarej strefie. Mówi się także o rządach mafii i bezwzględnym ściąganiu przez nią "podatków". Uważam, że nie są to argumenty do końca trafione.

Kluczową sprawą jest ideologia, jaką kierują się powstańcy z UCK. Mówiąc wprost: czy walka o niepodległość to dla nich wojna o wolność i demokrację, czy też zwyczajnie tworzą mafijne państewko, dzięki któremu mają się nachapać? Być może jedno drugiego nie wyklucza, rzecz w proporcjach.

Uważam, że znacznie lepiej dla mieszkańców Kosowa, jeśli UCK to bezwzględni bandyci. Bandyci mają to do siebie, że chcą dobrze żyć, chcą mieć śliczne dresiki, białe skarpetki, hektolitry rakiji na zawołanie, dużo ładnie ubranych dziewcząt, słowem - potrzebują mnóstwo pieniędzy. A jak już kupią samochody, to chcieli by jeździć nimi po dobrych drogach, a nie po wertepach. Nie będą mieli wyjścia, będą musieli swój kraj zagospodarować, żeby na to wszystko mieć. A najlepszy model gospodarczy dla pseudodemokracji to model chiński. Czyli wolność gospodarcza dla każdego kto płaci podatki (jak nie płaci, to UCK mu spali dom) + wolność polityczna dla UCK, oczywiście z jakimiś pic na wodę wyborami dla mydlenia oczu Unii. W takim systemie Kosowo ma szansę dźwignąć się gospodarczo.  Oczywiście jest jeden warunek takiego scenariusza: Unia Europejska pozna się, że UCK to bandyci i odetnie towarzystwo od dotacji i pomocy zagranicznej. Jeżeli tak się nie stanie, to będą spokojnie wydawać na dresiki, gabloty i dziewczyny worki topionych w nich eurosów, a kraj zostanie taki, jaki był.

Jest też druga możliwość. UCK to demokraci i rzeczywiście chcą wprowadzić w swoim kraju demokrację w stylu zachodnim. Oj, wtedy rzeczywiście może nie być za dobrze w Kosowie. Jeśli państwo infiltrowane przez mafię, niewydolne policyjnie (szara strefa na 50% gospodarki) będzie jeszcze zmuszone do stawiania szkół, organizowania pomocy społecznej, systemu emerytalnego, rentowego, itd itp, to stagnacja murowana. Budowę infrastruktury weźmie pewnie na siebie Unia, co dodatkowo zdejmie odpowiedzialność z mieszkańców kraju za ich własny los. Głównym zajęciem mieszkańców będzie pewnie praca we Włoszech, albo w... Serbii.  Nie zapominajmy także o mafii, a także o zaprawionych w używaniu broni żołnierzach UCK. Ci pewnie nie będą się zajmować pracą, raczej dalej będą się zajmować tym, czym obecnie, a więc organizowaniem handlu narkotykami czy żywym towarem. Rząd zaś pewnie będzie zajmował się głównie żebraniem w Brukseli i Waszyngtonie o kolejne pieniądze. 

Tak czy inaczej, niepodległe Kosowo domaga się wnikliwej obserwacji, jako dosyć niecodzienny eksperyment społeczny. Ciekawi mnie bardzo jaka strategię rozwoju wybiorą obecne władze państwa (czy raczej państewka) i co z tego wyniknie.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka