Najwyraźniej do Tuska dotarły dwie informacje: pierwsza, że nigdy nie będzie miał już takiego poparcia jak teraz, że ma złoty róg, druga, że nic nie robiąc ten róg straci. Stąd mamy medialną ofensywę PO w postaci zapowiedzi działań. A zapowiedzi te są bardzo interesujące (pomijając panią minister oświaty, która robi z siebie idiotkę zapowiedziami "reformy" wakacji): za dwa lata podatek liniowy 19%, koniec z pozwoleniami na budowę, powrót do koncepcji jednomandatowych okręgów wyborczych i wreszcie KONIEC Z FINANSOWANIEM PARTII Z BUDŻETU WG. WYNIKU WYBORCZEGO, zamiast tego wyborca będzie mógł przekazać 1% swoich podatków wybranej partii, jak teraz na instytucje pożytku publicznego.
Są to oczywiście rozwiązania połowiczne, ale niewątpliwie zmierzające we właściwą stronę. Szczególnie ta ostatnia może spowodować uzależnienie partii od wyborcy nie tylko "od święta", tj. przy wyborach, ale także na co dzień. Wprowadzenie tej zmiany wraz z jednomandatowymi okręgami wyborczymi może przeorać system polityczny w Polsce.
Tak więc kibicuję PO i mam nadzieję, że to nie jest tylko bicie piany. Zobaczymy, czy uda im się przekuć zapowiedzi w rzeczywistość. Fajnie jest słyszeć zapowiedzi sensownych zmian od partii rządzącej, ale jeszcze fajniej było by zobaczyć, jak są realizowane. Sondaże mają wysokie jak nie wiem co, jeśli działać, to teraz, albo nigdy. Tusk, odwagi! Alleluja i do przodu;-)


Komentarze
Pokaż komentarze (24)