Grim Sfirkow Grim Sfirkow
94
BLOG

Niemcy jak Polacy

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 14

Nie tak dawno napisałem tekst, w którym zasugerowałem, że Polacy masowo ukrywają dochody i że polskie prawo sprzyja temu, a nawet wymusza takie zachowania. Przyznam, że zawsze miałem dokładnie odmienne zdanie o naszych zachodnich sąsiadach. Uważałem ich za dobrze wytresowanych do życia w państwie dobrobytu, z wolnym (względnie) rynkiem i wysokimi podatkami. Potulnie przyjmowałem argumenty rzeczników państwa dobrobytu z lewa i prawa o tym, że są kraje w których to wyszło, na przykład Niemcy. Odpierałem ich argumenty nie starając się niszczyć mitu niemieckiej uczciwości i dobrobytu. Zamiast tego wskazywałem na różnice w historycznie wykształconej mentalności pomiędzy Niemcami a Polakami, która IMHO powoduje, że budowa państwa dobrobytu w Polsce musi skończyć się malowniczą klęską.

Ostatnio jednak Niemcy sami dostarczyli mi argumentów przeciw państwu dobrobytu - z wysokimi podatkami i rozbudowaną pomocą społeczną. Jeżeli ktoś nie zauważył: w Rajchu mamy polityczne trzęsienie ziemi. Tamtejsze służby wykupiły za jedyne 5 milionów ojro płytkę DVD z danymi podatników, którzy unikali płacenia wysokich, niemieckich podatków dzięki lokowaniu zysków w księstwie Lichtenstein. Nie chodzi tu o jakieś odpowiedniki naszych "Baranin", czy "Dziadów", chodzi o ludzi ze świecznika, biznesmenów, gwiazdy ekranu i sportu, urzędników firm państwowych i półpaństwowych. Słowem - chodzi o niemieckie elity władzy. Wkrótce, niemiecki odpowiednik CBA zwinął z samego rana niejakiego Klausa Zumwinkla, szefa niemieckiej poczty i byłego szefa telefonii. Ponoć jest prowadzonych 125 podobnych śledztw, w kręgu podejrzanych jest około tysiąca osób.

Skala zjawiska i sumy jakie straciło państwo niemieckie z powodu tego procederu wprawiły w zdumienie samą kanclerz A. Merkel. Mówi się o sumach zaległych podatków do kilku miliardów Euro. Ale mniejsza o pieniądze. Sprawa ta, to cios dla wizerunku międzynarodowego Niemiec, ale jeszcze większy cios dla samooceny Niemców. Do tej pory Niemcy żyli w błogostanie, pewni swojej własnej uczciwości, co najwyżej podśmiewając się z afer sąsiadów, u których - wiadomo - panuje "polnische wirtschaft". Okazało się, że tak nie jest. Jakie to będzie miało skutki dla społecznego zaufania, dla prestiżu elit biznesowych, urzędniczych i politycznych - trudno jeszcze przewidzieć.

Jaka z tego nauka dla nas: skala zjawiska pokazuje, że ludzie uważają podatki ponad pewną granicą za nieprzyzwoite i unikają ich. Mimo, że wychowano ich w kraju dobrobytu, mimo, że od dziecka uczono ich pruskich cnót - szacunku dla prawa i urzędów, to i tak zdecydowali się oszukiwać własne państwo. Jeżeli nawet Niemcy łamią się, to na jakiej podstawie można oczekiwać, że Polacy zaakceptują wysokie progi podatkowe i będą ich uczciwie przestrzegać?

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka