Jak podało ostatnio Metro, Polski są uważane w Wielkiej Brytanii za świetną partię. Przyczyną tego jest pozytywny stereotyp Polek w społeczeństwie brytyjskim, na który składa się - prócz oczywistej wyższości urody naszych kobiet nad Angielkami - to, że "uchodzą za konserwatywne, dbające o mężów i dzieci, nie stawiające na pierwszym miejscu kariery". W związku z tym jest notowanych coraz więcej ślubów, w zeszłym roku kilkadziesiąt, aw tym ma być jeszcze więcej.
Łatwo wyobrazić sobie, jakie są przeciętne Brytyjki, skoro Polki odstają od nich in plus: nie dbają o męża i dzieci, stawiają na pierwszym miejscu pracę... W związku z tym ślubów Polaków z Brytyjkami niemal się nie notuje w ogóle.
Interesujące, że w tak wyzwolonym społeczeństwie jak brytyjskie, za cenne uchodzą tak konserwatywne cechy. Jak widać tradycyjny model rodziny rządzi. Warto też zauważyć, że notowane śluby są katolickie (czyli nie liczymy tu związków cywilnych i 'na kocią łapę") . Anglicy są religijnie bardziej indyferentni i łatwo godzą się na śluby w kościele katolickim. W tej sytuacji dzieci prawdopodobnie będą również katolikami. Możemy więc spodziewać się w przyszłości wzrostu siły religii katolickiej na Wyspach. Narzuca mi się tu analogia do dziejów polsko - ruskich, gdzie większość ruskich rodów książęcych przeszła na katolicyzm przez małżeństwa z dziewczętami z Korony. Emigracja będzie mieć skutki, których nikt się nie spodziewał.
Komentarze
Pokaż komentarze (30)