Grim Sfirkow Grim Sfirkow
32
BLOG

Rehabilitacja Sowińskiej

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 8

Pamiętacie zapewne jaki był wrzask medialny, kiedy rzecznik praw dziecka oznajmiła, że jest za penalizowaniem seksu z nieletnimi? Oczywiście Sowińska powiedziała coś innego, ale to nie ma znaczenia: taki był medialny przekaz. Ile się wtedy nasłuchaliśmy i naczytaliśmy, że Sowińska świata nie zna, że do średniowiecza z nią i tym podobne. Teraz okazuje się, że miała rację. W samej Gazecie wyborczej napisano, że seks nieletnich to czyn zabroniony i powinien być traktowany jak gwałt. Czekam na artykuł w GW o Teletubisiach.

Powyższe stwierdzenie padło przy okazji sprawy ciąży pewnej czternastolatki. Czternastolatka zaszła w ciąże za sprawą swojego kolegi i ma być to podstawa do aborcji. Gdyby prawo to traktować na poważnie, to oznacza to, że każda ciąża nastolatek była by łamaniem prawa. Oznacza to także, że zachowania seksualne popularne w niektórych mniejszościach narodowych są straszliwą zbrodnią i powinny z całą surowością prawa być ścigane.

Czytelnik może poczuć lekkie zmieszanie. Z jednej strony zwolennicy postępu niewątpliwie przyzwalają na seks nieletnich (sprawa Sowińskiej), z drugiej chcą, żeby był traktowany jak zbrodnia w rodzaju gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Gdzie tu logika? Logika jest oczywiście, a jest to logika najpopularniejszej w tym środowisku ideologii, którą nazwałbym "spychologią społeczną". Chodzi o to, by unikać odpowiedzialności. Zwykle postępowcy nie mają czasu na wychowanie dziecka, w związku z tym przyjmują strategię wychowania bezstresowego, co polega na minimalizacji rodzicielskiej ingerencji. Wychowana w taki sposób córka w wieku lat 14-15 jest rzeczywiście nie do upilnowania. Więc dla świętego spokoju rodzic chce, żeby sobie mogła pohasać, a on nie odpowiadał z tego powodu karnie. Niestety, ale taka wyzwolona 14 latka może przynieść w brzuchu niechciany przez rodziców prezent. Tu również rodzice uciekają od odpowiedzialności i chcą pozbyć się problemu. W tym momencie wygodnie jest, by seks nastolatki stała się "czynem zabronionym", dającym możliwość ubiegania się o zabieg usunięcia problemu.

Taka jest współczesna odmiana dulszczyzny. Jest to też przejaw współczesnego neobarbarzyństwa. W dawnych, pogańskich społeczeństwach ojciec rodziny miał prawo życia i śmierci nad swoimi dziećmi. Jeśli dziecka nie chciał, to je zwyczajnie porzucał. Jest mnóstwo legend o bohaterach znalezionych w kołyskach niesionych rzeką, pozostawionych na rozstajnych drogach, albo takich, którzy mieli umrzeć jako dzieci, ale sługa zlitował się i zamiast zabić - wychował. Te legendy to echa prawdziwych wydarzeń. Obyczaj ten jest również poświadczony przez chrześcijańskich misjonarzy, którzy od początku próbowali go zwalczać. I teraz, w dobie dechrystianizacji, rodzice domagają się prawa do dzieciobójstwa. Jest to jeden z przejawów naszego powrotu do barbarzyństwa.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka