1. Społeczeństwo może się zorganizować przeciw niemal jednogłośnemu zdaniu klasy politycznej. W tym referendum z dużych ugrupowań "przeciw" była tylko Sinn Fein.
2. Nie każdy kraj uważa, że ma obowiązek robić to, co życzą sobie eurokraci.
3. Przeciwstawienie się Brukseli nie pociąga za sobą żadnych poważnych skutków.
4. W Irlandii 60% społeczeństwa to oszołomy i mohery. Nic dziwnego, że Polacy świetnie się tam czują.
5. Widzimy czym różni się klasa polityczna Polski i Irlandii. W Irlandii o sprawie musiał wypowiedzieć się naród co jest zagwarantowane konstytucyjnie. W Polsce nie. Nasze elity traktują wyborców - czyli nas - jak bydło. Na użytek wyborów przylepiając sobie parę hasełek, żeby trafić do odpowiedniej grupy docelowej, a potem robią dokładnie to samo, co poprzednicy.
6. Biorąc pod uwagę, że politycy europejscy naciskali, aby ratyfikacje odbywały się gdzie tylko możliwe przez parlament, widać ku jakiemu modelowi zmierza Unia Europejska: ku Polsce, a nie ku Irlandii.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)