Grim Sfirkow Grim Sfirkow
72
BLOG

Czy "Gazeta" namawia do przestępstwa?

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 35

W Gazecie Wyborczej, artykuł "Rozmawiajmy z dziećmi o seksie", pada stwierdzenie: "Zgodnie z polskim prawem, jeśli niepełnoletnia dziewczyna zajdzie w ciążę, może legalnie poddać się aborcji" (ponieważ jest efektem przestępstwa, jakby ktoś nie wiedział). Cała reszta artykułu przekonuje, że seks wśród gimnazjalistów jest czymś normalnym. Rozmówczyni autorki, Izabela Kopik, uważa, że w związku z tym konieczna jest edukacja seksualna w gimnazjach.

Pytanie więc, czy edukacja seksualna nie jest namawianiem do przestępstwa? Wyobraźmy sobie, że jest szkoła, w której wielu uczniów kradnie samochody. Nauczyciel prac ręcznych stwierdza: "Jak już mają kraść, to niech to robią fachowo, żeby mało zaszkodzić sobie, żeby nie wpadli". I na lekcjach WOS i godzinach wychowawczych rozmawia z nimi o "tym pierwszym radiu", i jak rozmawiać w razie czego z Policją.

Nie ma wątpliwości, że sprawa "Agaty" i wykazanie, że jej ciąża była efektem przestępstwa służyła środowiskom pro - choice tylko temu, by mogli stwierdzić: "Zgodnie z polskim prawem, jeśli niepełnoletnia dziewczyna zajdzie w ciążę, może legalnie poddać się aborcji". Tylko i wyłącznie. Poza tym nie widzą niczego w tym złego. Seksować się można, co wynika bezpośrednio z treści artykułu, ale tylko tak, żeby dziecka nie było: "Co zrobić, żeby nastolatki unikały ciąży i dylematów związanych z ewentualnym jej usunięciem?" i dalej: "Dr Olga Loeber, holenderski lekarz i sekretarz generalny Europejskiego Towarzystwa Antykoncepcji, mówiła w rozmowie z "Gazetą" (30.04.2008 r.): "seksualność [nastolatków] jest faktem. Może za bardzo nam się to nie podoba. Ale skoro już uprawiają seks, niech to będzie bezpieczny seks". I radziła poza zajęciami o antykoncepcji warsztaty asertywności i negocjacji. Żeby młodzi ludzie również potrafili seksu odmówić". Tylko poco uczyć asertywności? Przecież autorka, Aleksandra Pezda uważa, że seks 14 dzieci jest czymś przesądzonym i oczywistym, że zakazy rodziców nic tu nie dają.

Żeby było śmieszniej jej rozmówczyni sama radzi dzieciom, aby rodzicom byli nieposłuszni. Cytat: "Jedna z nich opowiadała mi później, że mama jej nie puściła. Powiedziała: "Jesteś za młoda na seks". A przecież chodziło tylko o lekarską kontrolę, nie o seks. Co pani zrobiła? Wytłumaczyłam, że sama powinna iść od lekarza". Jeśli dzieciak sam zadecyduje o tym, by iść do lekarza, to w następnym kroku zadecyduje o tym, czy się puścić. Pani seksuolog stawia wyżej badania lekarskie, niż dobro rodziny. Najpierw niszczy posłuszeństwo dzieci, a potem stwierdza - dzieci nie są posłuszne, i tak uprawiają seks, trzeba je edukować.

Podsumowując: uważam, że Gazeta i pro-choice stąpają po kruchym lodzie. Wcześniej sami działacze pro-choice wykazali, że ciąża była wynikiem przestępstwa. Ich wypowiedzi balansują na granicy namawiania do przestępstwa i instruowania jak przestępstwo popełniać. Uważam, że aktywiści pro-life powinni zastanowić się nad pozwami do sądu.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka