Zaskakującą informację podała wp.pl za dziennikiem "Polska The Times": firma sułtana Ahmeda Ibn Sulayema ma zamiar wybudować 50 - tysięczne miasto, o chyba roboczej, nieskomplikowanej nazwie Nowe Miasto.
Firma, która w Dubaju buduje wyspę w kształcie palmy, postanowiła wybudować wszystko na surowym korzeniu: wille, apartamentowce, szkoły, park - całe miasto od a do zet. Na dodatek robi to nie z dobroci serca, ale spodziewa się na tym zarobić. Przy wciąż dużym głodzie na mieszkania w Polsce i stosunkowo niskiej cenie gruntów, zyski inwestora będą zadowalające. Zresztą, kogo jak kogo, ale sułtana z Emiratów stać na długofalową inwestycję, która zwróci się po 20 -30 latach.
Miasto ma powstać niedaleko miejscowości Balin. Lokalizacja nie jest oczywiście przypadkowa: niedaleko stąd zarówno do Krakowa, jak ido Katowic, a w pobliżu biegnie autostrada A4.
Z tej sprawy można wyciągnąć kilka wniosków. Po pierwsze, w Polsce od 50 lat nie dokonano tego rodzaju inwestycji. Ostatnie wybudowane miasto od podstaw, to był chyba Nowa Huta. A przecież dawniej zdarzało się to częściej. Ot, chociażby Łódź, która powstała na pustkowiu. A jeśli sięgniemy do jeszcze dawniejszych czasów: w średniowieczu fundowanie nowych miast było sposobem na zagospodarowanie nowych terenów przez magnatów. I to samo w czasach nowożytnych, kiedy np. Jan Zamojski ufundował sobie Zamość. Dziś rolę tych prywatnych inwestorów wziął na siebie arabski sułtan. Jest to dobry przykład, że prywatna inicjatywa może brać się za przedsięwzięcia, które w Europie przypisano ostatnio państwu, mianowicie za gigantyczną inwestycję infrastrukturalną. Do tego potrzeba jednak być sułtanem. Niestety, u nas takich nie ma, a dlaczego, to odsyłam do podręczników ostatniego półwiecza.
Jest to też, mimo wszystko, dowód na wzrost zamożności Polaków: sułtan raczej nie sprowadzi sobie tam osadników z Półwyspu Arabskiego, liczy na miejscowych, że wykupią i się osiedlą. Ciekawi mnie tylko, czy pozwoli w Nowym Mieście wybudować kościół?
W Polsce jest jeszcze dużo takich miejsc, jak Balin, które mają możliwości, ale brak pieniędzy na ich zagospodarowanie. Miejmy nadzieję, że inwestycja się uda i że powstaną kolejne miasta za arabskie pieniądze.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)