Bardzo ciekawy wywiad z Leszkiem Balcerowiczem ukazał się na stronach Rzepy. W skrócie Leszek Balcerowicz domaga się od rządu Tuska niepopularnych reform. Te reformy to: likwidacja przywilejów emerytalnych, obniżenia deficytu budżetowego, prywatyzacji, w tym takich również przedsiębiorstw jak porty morskie (Balcerowicz libertarianinem?), usunięcia zbędnych przepisów, reformy wymiaru sprawiedliwości, oraz reformy szkolnictwa (niestety, z wywiadu nie wynika w którą stronę reformy te iść powinny, a reformowanie dla samego reformowania już w szkolnictwie mamy przerobione).
Kilka cytatów:
"Polska bez reform to Polska pełzająca w kierunku Zachodu".
"Uważam, że trzeba unikać dyskutowania o euro w oderwaniu od reform. Euro jest premią za reformy, które i tak trzeba robić. Nawet gdyby tej premii nie było".
"Nie należy braku reform zwalać na naród, który zresztą wcale nie jest taki roszczeniowy. Ostatnie badania pokazują, że 70 proc. Polaków jest za usunięciem przywilejów emerytalnych".
"Trzeba też patrzeć, co się dzieje z projektami prawa unijnego. Nie jest tak, że każda dyrektywa jest dobra. Brakuje mi w Polsce dyskusji na temat ustawodawstwa Unii z punktu widzenia jego wpływu na rozwój krajów członkowskich. Niepokoi mnie np. polityka ekologiczna UE – dążenie, aby poprzez administracyjne kroki ograniczać emisję CO2, nie patrząc na to, na ile to rzeczywiście zmniejsza globalne zagrożenia i jak to będzie wpływać na perspektywy wzrostu poszczególnych krajów, zwłaszcza biedniejszych (...) Chcę powiedzieć, że w tych sprawach jest zbyt ideologiczna, za mało analityczna. Na jakiej podstawie np. przyjęto zasadę podwyższania obowiązującego odsetka stosowanych biopaliw? Okazuje się, że produkuje się biopaliwa szkodliwe dla środowiska i przyczyniające się do wzrostu cen żywności na świecie. Błądzić jest rzeczą ludzką, ale gdzie jest korekta błędów? W debatach za duży nacisk kładzie się na to, aby Unia działała szybko, a za mało, aby jej prawo było wysokiej jakości".
Oszołom z tego Balcerowicza.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)