Grim Sfirkow Grim Sfirkow
89
BLOG

Niemcy potrzebują ludzi

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 6

Ostatnio rozmawiałem z kimś o pseudonimie "Wakacje" na temat związku pomiędzy imigracją, a zapaścią demograficzną. Teza Wakacji była następująca: społeczeństwo dobrobytu, gdzie jest coraz mniejszy popyt na proste prace rzemieślnicze, gdzie przemysł wytwarza głównie wysoko przetworzone towary, niejako generuje spadek demograficzny. W domyśle - takie społeczeństwo potrzebuje mniej pracowników.

Wskazałem, że nie jest to prawda, bo społeczeństwa dobrobytu potrzebują milionowej imigracji, aby funkcjonować i dotyczy to zarówno Niemiec, jak i Francji czy Szwecji. Wakacje wskazał(a), że chodzi tu wyłącznie o nisko płatne prace sezonowe. Nie jest tak do końca, bo z naszego punktu widzenia te "nisko płatne " prace są całkiem nieźle wynagradzane. Tak czy inaczej: w społeczeństwach tych mogły by żyć więcej obywateli, gdyby nie panujące przekonania co do roli rodziny. Ci obywatele są potrzebni, aby gospodarka w krajach dobrobytu mogła funkcjonować.

Potwierdzenie moich tez znalazłem ostatnio w następującym tekście z Gazety Finansowej . Niemieckie firmy rzemieślnicze narzekają na brak kandydatów do zawodu. Szczególnie dramatyczna sytuacja jest na wschodzie Niemiec. Jedyny ratunek widzą w zatrudnianiu - na pełny etat - pracowników z Polski i Czech. Nie są to informacje o tym, co sądzą anonimowi, niemieccy przedsiębiorcy, ale oparte na oficjalnych wypowiedziach Hansa Eberharda Schleyera, prezesa Niemieckiej Izby Rzemieślniczej.

Widzi on problem szczególnie w niemieckim systemie edukacji. Młodzież, szczególnie z rodzin imigranckich, kończy wcześnie edukację, bez osiągnięcia ani wykształcenia ani bez wyuczenia zawodu. Problemem jest więc nie tylko brak rąk do pracy, ale też brak chęci i kwalifikacji.

Niemiecka Izba Rzemieślnicza stoi tu w jednym szeregu z organizacjami przedsiębiorców rolnych, domagających się otwarcia rynku pracy dla Polaków. Niemieckie rolnictwo od lat stoi legalną i nielegalną pracą pracowników zza granicy. Trzeba powiedzieć, że Niemcy przespali okazję uzupełnienia rynku pracy wykwalifikowanymi (i niewykwalifikowanymi) pracownikami z Polski, którzy pracują na Wyspach. Oczywiście przeciwnikami takiego ruchu są związki zawodowe i partie polityczne. Napływ pracowników mógłby obniżyć zarobki obecnych mieszkańców Niemiec (nie koniecznie Niemców), a na takie ryzyko zarówno związkowcy, jak i politycy nie są gotowi.

Podsumowując: wysoko rozwinięte społeczeństwo niemieckie potrzebuje więcej ludzi. Rynek pracy bynajmniej sie nie zmniejszył dzięki postępom informatyzacji i automatyce. Mrzonką jest teza, że przyszłością jest edukacja informatyczna. Wysoko rozwinięta gospodarka nie jest czynnikiem powodującym nieuchronnie niż demograficzny poprzez mechanizmy ekonomiczne. Mogła by zatrudnić więcej ludzi, ale na przeszkodzie stoi głównie współczesna mentalność, ukształtowana przez państwo dobrobytu. Lekarstwo na deficyt ludzi współcześni Niemcy widzą jedynie w imigracji, bo na zmianę kultury, modelu rodziny, czy celów edukacyjnych się nie potrafią zdecydować. Zresztą nie są to sprawy decyzji rządu - to jest proces ewolucyjny, który trwa dziesięciolecia, na który nie są gotowe głównie elity intelektualne. Zatem naszych zachodnich sąsiadów czekają niedługo bardzo ciekawe czasy.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka