Grim Sfirkow Grim Sfirkow
53
BLOG

Internet sterowany

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 22

Przy okazji poprzednich wyborów zastanawiałem się nad możliwościami manipulacji opinią publiczną, jakie daje internet. Nie ja jeden mam szare komórki i umiem dodać 2 + 2. Do podobnych wniosków doszli, zdaniem "Faktu", działacze Platformy.

Dziennikarze "Faktu" dostali cynk o tym, że młodzieżówka PO (Młodzi Demokraci) organizuje specjalną komórkę do "monitorowania internetu". Zastosowali więc prowokację, zadzwonili do Dariusza Słodkowkiego, który miał koordynować akcję. Podali się za działaczy MD i poprosili o materiały. Słodkowski w prostocie ducha uwierzył im i wysłał. Materiały zawierały między innymi taką treść: "Młodzi Demokraci, sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna zwrócił się do nas z prośbą o utworzenie grupy ds. monitoringu sieci. Nie muszę chyba tłumaczyć jak wiele dla Stowarzyszenia znaczy prośba z tej strony”. Działalność grupy miała polegać na dopisywaniu komentarzy pod artykułami na znanych portalach popierające PO. Uczestnicy akcji mieli poświęcić na to 30 minut dziennie i ... zachować absolutną dyskrecję.

Grzegorz Schetyna oczywiście wszystkiego się wyparł i zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec tego, kto użył jego nazwiska bez jego zgody. Sam Słodkowski twierdzi, że tekst został podkoloryzowany. Zobaczymy, czy obaj panowie będą bronić swojego dobrego imienia w sądzie.

Wnioski dla nas: internet przestaje być obszarem nieznanym dla polityków, nie jest już "terra incognita", gdzie można się naciąć najwyżej na szajbusa, a nie na zamierzoną manipulację. Jest dokładnie odwrotnie: czytając komentarze pod artykułami i otrzymując wiadomości z mailowych "łańcuszków szczęścia" musimy się zastanawiać czy rzeczywiście jest to spontaniczna działalność użytkowników, czy raczej dobrze przygotowany chwyt "grupy do spraw monitoringu". Rodzą się także kolejne pytania: czy służby specjalne polskie i nie tylko również prowadzą taką działalność? Czy ABW "monitoruje internet"? I jaki jest zakres tego ewentualnego "monitorowania"? Czy działa tam jak w PRL, komórka do upowszechniania "społecznie pożytecznych" informacji, dziś wyposażona w znakomite, nowe narzędzie? Odpowiedzi nie znamy i nie poznamy (na razie). Jedyne więc co możemy, to zachować daleko posunięty krytycyzm. Szczególnie wobec informacji nie wiadomo skąd.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka