78 obserwujących
541 notek
734k odsłony
  489   1

Jak odzyskać Kościół, czyli „oto jest głowa zdrajcy!”

I złodzieje chodzą czasem w aureoli.
S.J. Lec

image

Dziś krótko. Kilka dni temu miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu z P. Lisickim, który po bardzo długiej przerwie pojawił się w moim mieście. Wygłoszona przez niego prelekcja dotyczyła Lutra i jego dzieła. Prawdę powiedziawszy – choć było ciekawie - nie byłem tą wizytą usatysfakcjonowany, ponieważ redaktor naczelny „Do rzeczy” musiał poddać się rygorowi rozkładu jazdy PKP i z tej przyczyny nie był w stanie uczestniczyć w pełnym dialogu. Trudno. Problem jednak nie w Pawle Lisickim i polskich kolejach. Istotą wątpliwości jest to, o czym jeden z największych intelektualistów współczesnej Polski wspomniał. Otóż nie ulega wątpliwości, że Kościół instytucjonalny, albo dokładniej jego rdzeń, został wiernym ukradziony. Tak, ukradziony i w moim przekonaniu nie ma co do tego wątpliwości. Wprawdzie stara śpiewka o ewangelicznym zapisie św. Mateusza: „Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”, stanowi dyżurne zaklęcie stosowane przez chrześcijańskich optymistów patrzących z flegmą na wydarzenia mające miejsce w naszej wspólnocie ma wielki potencjał przekonywanie, ale jakoś to do mnie nie przemawia. Bo przecież, jeśli pozostaniemy zmotywowani tym passusem i będziemy ze stoickim spokojem przyglądać się degradacji dzieła św. Pawła i Piotra, to dokąd nas to zaprowadzi? Przypuszczam, że ku przepaści.

Bądź spokojny. Wstrzymaj się. Miej ufność. W porządku. Czy jednak prawdziwy chrześcijanin powinien zawsze na chłodno przyjmować coraz to bardziej dziwaczne i niezgodne z przekazem Ewangelii rozwiązania propagowane, czy też tylko tolerowane, przez Stolicę Piotrową? Ile wyrozumiałości, ile policzków, ile spokoju ma mieć przeciętny wyznawca nauki Chrystusa? Czy bezrefleksyjnie ma przyjąć plany wierchuszki Kościoła instytucjonalnego dotyczące wybudowania w Berlinie „House of One”, czyli świątyni, w której wspólne modły wznosić mają chrześcijanie, muzułmanie i żydzi? To nie fejk, ale szczera prawda, bowiem 27 maja tego roku wmurowano kamień węgielny pod „świątynię” mającą spełniać jednocześnie wymagania wyznawców Chrystusa, Mahometa i Mojżesza… Taki misz-masz, w duchu multi-kulti. Potworek. Byle by nam dobrze było. To jednak nie wszystko!

W ostatnim czasie w Rzymie trwają intensywne działania mające na celu zainstalowanie kobiet do stanu kapłańskiego. Od razu zaznaczę, że nie mam nic przeciw płci pięknej. Szanuję ją, uwielbiam, a do dziś podziwiam ją tak jak mężczyzna powinien wielbić reprezentantki delikatności, macierzyństwa, powabu, czułości, seksapilu… Nie zmienia to jednak faktu, że tradycja Kościoła katolickiego nie uwzględnia wzorem konfesji protestanckich i reformowanych żydowskich kapłaństwa kobiet. To pomysły sprzeczne nie tylko z przekazem Ewangelii, zwyczajami ale również zdrowym rozsądkiem. Nie będę wchodził w szczegóły, lecz wystarczy zastanowić się nad problemami wynikającymi z kobiecej fizjologii...

A kwestie związków małżeńskich? Tu również odwieczna normalność jest systematycznie i gorączkowo podkopywana. Niewielu z nas wie, że od kilku lat u naszych zachodnich sąsiadów (i nie tylko!)  kapłani katoliccy (!) błogosławią związki jednopłciowe. Ba! Nie są to li tylko wybryki księży pokroju Sowy, Czajkowskiego czy Lemańskiego, ale taki modus operandi przyjęło już kilka nadreńskich i nadłabskich diecezji oraz ponad 100 parafii!

Wreszcie sławetny ekumenizm… Co to oznacza? Ano ni mniej ni więcej tylko to, że przywódcy (przynajmniej znacząca ich część) Kościoła powszechnego postawili sobie za punkt honoru zglajchszachtowanie wszelkich odłamów chrześcijaństwa. Pogadać, wymieszać, zadekretować… Podobno dlatego, że Jezus tak by sobie życzył. Doprawdy? Czytałem Biblię kilka razy i choć nie jestem jej znawcą, to lektura, doświadczenie i zdrowy rozsądek podpowiadają, iż ideologia ekumenizmu jest de facto gwałtem na przesłaniu Chrystusa. Nie pamiętam bowiem, by wielki Nauczyciel miał wątpliwości w zakresie  prawdy, relacji homoseksualnych, roli kobiet w Kościele itp. Jeśli ktoś, nawet noszący biret kardynalski, widzi to inaczej, to pozostaje mi tylko zaproponować mu wizytę u okulisty.

Dobrze. Na dziś wystarczy. Dodam tylko, że prawdę mówią ci, którzy podkreślają, iż nie wystarczy krytyka i słowna kontestacja. W sprzeciwie do działań „szefostwa” Kościoła powszechnego powinni występować wierni. Ci, którzy nie są ewangelicznie letni i zależy im na tym, aby Kościół reprezentował ich odczucia, poglądy i wiarę. Ci, którzy wyczuwają zdradę.  Co w takim razie można uczynić? Nie jestem trybunem, prorokiem, politykiem… Wiem jednak, że są wśród nas ludzie z wielką charyzmą, znani i wysłuchiwani przez tysiące , a może i miliony. Dlatego mam nadzieję, że takie osoby obudzą się wreszcie i będą potrafiły spowodować, iż na placu św. Piotra zamiast tysięcy klakierów i bezrefleksyjnych kościelnych urzędników pojawi się któregoś dnia milionowa rzesza wiernych, którym kondycja Kościoła nie jest obojętna i którzy będą potrafili wyeksponować swój sprzeciw wobec poczynań zainfekowanych pseudonowoczesnością hierarchów. Więcej! Swymi postawami zobligują obecne władze watykańskie do powrotu do źródeł lub abdykacji.  Czekam na to z utęsknieniem i wyrażam gotowość do uczestnictwa w tego rodzaju projekcie. Doczekam się?


Linki:
https://www.dw.com/pl/w-berlinie-powstaje-dom-trzech-religii/a-57688858
https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25683563,kaplanstwo-kobiet-juz-nie-ma-odwrotu-kobiety-beda-znaczyly.html
https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2018-06/papiez-franciszek-genewa-wcc-modlitwa-ekumeniczna0.html
https://www.dw.com/pl/ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82-katolicki-w-niemczech-b%C5%82ogos%C5%82awi-pary-jednop%C5%82ciowe-wbrew-woli-watykanu/a-57487299
https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwiUiI-0787zAhVww4sKHUFWAVUQFnoECAMQAQ&url=https%3A%2F%2Fwnus.edu.pl%2Fskk%2Ffile%2Farticle%2Fdownload%2F1877.pdf&usg=AOvVaw3PobuUuvcVwbk-rctF4mvc

--------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.




Lubię to! Skomentuj56 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale