93 obserwujących
604 notki
862k odsłony
  636   4

Szczepionka czy maść na szczury? O nowej „Wojnie światów”

Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
Arthur Schopenhauer

image

Dzień dobry. Właśnie dotarła do mnie informacja, że część gremiów decyzyjnych (politycznych i naukowych) w naszym państwie usilnie pracuje nad wprowadzeniem, jeszcze nie przymusu, ale obowiązku szczepienia przeciw COVID-19. Stworzyła już nawet odpowiedni projekt ustawy. Zwolennicy tego rozwiązania nie poprzestali na legislacji i uzasadnianiu swych racji w mediach, lecz usilnie starają się przekonać do pomysłu pozostałe środowiska polityczne, od których zależy przyjecie dokumentu i wdrożenie go w życie. Podobne rozwiązania obowiązują już w kilku krajach naszego kontynentu, a wiele innych rozważa wprowadzenie obowiązku szczepienia dla wszystkich obywateli.

Przyznam otwarcie, że do tej pory nie wypowiadałem się na ten temat i bardzo chciałem wytrwać w tym postanowieniu. Niestety, nie da się ignorować powodzi, gdy mieszka się nad rzeką. Dlatego postanowiłem dorzucić swoje trzy grosze. Dosłownie trzy…

1.    Jaka jest skuteczność zalecanej szczepionki?
Według „Europejskiego Portalu Informacji O Szczepieniach”  - cytuję – „szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) jest bardzo skuteczna w ich zapobieganiu. Zwykle gwarantuje ochronę na całe życie, a jej skuteczność wynosi około 97-99% u zdrowych dzieci, które otrzymają dwie dawki”. Warto dodać, że istnieją jeszcze bardziej skuteczne szczepionki, bo np. w Polsce od roku 2001 odnotowano jedynie… trzy przypadki zachorowań na polio (Heinego-Medina).   Trzeba zatem przyjąć, iż zastosowanie szczepień przeciw wielu groźnym i bardzo groźnym chorobom, uratowało życie i zdrowie grubo ponad 97%, a w niektórych przypadkach nawet niemal 100% zaszczepionych! A jak to wygląda w przypadku COVID-19?


 Zdaniem autorów artykułu zamieszczonego na portalu „Medonet” – cytuję – „Pod koniec września [2021 r.], po upływie sześciu miesięcy od szczepienia, u pacjentów, którzy przyjęli Modernę, ochrona sięgała 58 proc. (w marcu było to 89 proc.). W przypadku Pfizera odnotowano spadek z 87 do 45 proc. Jeśli chodzi o preparat Johnson & Johnson, to w ciągu sześciu miesięcy poziom obniżył się z 86 do zaledwie 13 proc”.

2.    Czy szczepienie (nawet kilkukrotne) naprawdę chroni przed zachorowaniem?
Zdaniem niektórych specjalistów i wtórujących im decydentów przyjęcie szczepionki miało zapobiegać chorobie. Po czasie ogłoszono, iż szczepionka chroni zasadniczo przed ciężkim przebiegiem zakażenia. Ostatnio pojawiają się opinie – czasem tych samych utytułowanych specjalistów – że szczepionka tak naprawdę zapobiega zejściu z tego świata. No to spójrzmy…  Bez fantazjowania, tylko suche fakty:
image

Wyjątek od reguły? Chyba jednak nie…

image

3.    Co w przypadku gdyby…
Należy zaznaczyć, że nie jest prawdziwą głośno propagowana informacja o tym, iż producenci szczepionek przeciw COVID-19 zostali w naszym kraju zwolnieni z odpowiedzialności za ewentualne powikłania i skutki uboczne. Tego rodzaju rozwiązania przyjęły w Europie jedynie dwa państwa: Wielka Brytania oraz Węgry. W przypadku Polski szczepionki zostały wdrożone do zastosowania nie na zasadzie nadzwyczajnego ale warunkowego (!) dopuszczenia. Oznacza to, iż w konkretnych przypadkach producent specyfiku odpowiada finansowo wspólnie z danym państwem, ale do wysokości 2% wartości zamówienia. Pojedynczy obywatel – co odpukać – może liczyć maksymalnie (praktycznie) na odszkodowanie w wysokości 20 tys. zł. Dla wyostrzenia obrazu dodam, że gigant Pfizer ponad dekadę temu, za promowanie niewłaściwego stosowania leków (m.in.: Bextra, Lyrica, Zyvox) musiał zapłacić karę w wysokości… Nie, nie 2% wartości zamówienia, ale 2,3 mld USD!  

Gdy w październiku 1938 r. amerykańska stacja CBS rozpoczęła nadawanie audycji („Wojna światów” wg. pomysłu O. Wellesa) relacjonującej rzekomy atak Marsjan na USA, w wielu domach wybuchła panika. Nie tak wielka jak ją później przedstawiano, ale nie obyło się bez strat materialnych i ofiar w ludziach. Dziś mało kto dałby nabrać się na podobną „niespodziankę”. Czy jednak na O. Wellesie zakończył się poczet jajcarzy, których działania skutkują powszechną histerią? Nie oceniam, nie krytykuję, nie wymądrzam się. Po prostu pytam.

Linki:
https://vaccination-info.eu/pl/informacje-o-szczepionkach/skutecznosc-szczepien
https://www.medonet.pl/porozmawiajmyoszczepionce,nowe-dane-o-skutecznosci-szczepionek-na-covid-19--drastyczny-spadek-ochrony-po-jednej-z-nich,artykul,03816033.html
http://zozsiemianowice.pl/?p=2792
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rekordowe-kary-i-odszkodowania-znanych-korporacji/1wmk

------------------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.




Lubię to! Skomentuj75 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale