92 obserwujących
618 notek
891k odsłon
  1267   11

O „kamieniach milowych” w dziejach Polski, czyli 11+1

Dwóje z lekcji historii pisane są na skórze narodów.
A.    Kumor
image

Podczas któregoś z pobytów w Koninie postanowiłem zobaczyć jeden z niepozornych ale najciekawszych zabytków istniejących w naszym kraju. Mam na myśli słup, czy też kamień milowy, pochodzący z połowy XII w. Został on postawiony przez naszych przodków w celu informowania ówczesnych podróżników o tym, że stojąc twarzą w twarz z tym „znakiem drogowym” znajdują się dokładnie w połowie drogi pomiędzy Kruszwicą a Kaliszem, tj. bardzo znacznymi ośrodkami owej epoki.  Istnieją podstawy ku temu, aby przyjąć, iż takich kamieni było na ziemiach polskich znacznie więcej. Niestety czas i ludzie rozprawili się z nimi niemal dokumentnie. Gdyby koniński emblemat w jakiś cudowny sposób zyskał świadomość niczym googlowa AI (hłe, hłe), to najpewniej byłby dumny z tego, że właśnie w tych dniach pojęcie „kamień milowy” robi nad Wisłą oszałamiającą karierę. Cóż, na to raczej liczyć nie można, ale przy tej okazji warto zastanowić się nad innymi „współbraćmi” konińskiego staruszka, którzy, choć nie materialnie to mentalnie trwają nieporuszenie w pamięci Polaków.

Czuję się zobowiązany do wyjaśnienia pewnej ważnej kwestii. Otóż na ogół przyjmuje się, i  tym przekonaniem karmi nas od najmłodszych lat, iż dziejowe „kamienie milowe” to wydarzenia. Konkretne, umiejscowione w czasie i miejscu. Sądzę, że to błędne i wprowadzające nieład twierdzenie. Oczywiście, wiekopomne incydenty mają ogromna wagę, jednak to zwykle apogea określonych procesów. Mogą one być impulsem lub efektem, nigdy jednak same w sobie nie stanowią przełomu. Z tej przyczyny chciałbym, aby przywołane niżej „kamienie milowe” – w przypadku, gdy przywołuje konkretne wydarzenie  a nie sekwencje - były odczytywane przez ten właśnie pryzmat. Zaczynam!

1.    Chrzest Mieszka I

image
Na skutek tego posunięcia naszego pierwszego historycznego władcy uniknęliśmy losu Prusów, Jadźwingów, Słowian Połabskich.


2.    Kolonizacja na prawie niemieckim

image
Kolonizacja na prawie niemieckim była dla mieszkańców ziem polskich rewolucją na wielu płaszczyznach. Prawnej, gospodarczej, kulturowej, militarnej, technicznej, naukowej. Co ważne, przyniosła również negatywne efekty (m.in. germanizacja  Śląska, Pomorza i Ziemi Lubuskiej.


3.    „Bezpotomna” śmierć Kazimierza Wielkiego

image
„Bezpotomna” to pewna figura retoryczna, bo nasz ostatni Piast znany był z zamiłowania do wdzięków płci pięknej, co przełożyło się na pozostawienie przezeń licznego potomstwa (w tym co najmniej dwóch synów). Niestety, Kazimierz Władysławowic nie „dorobił” się dziedzica z prawego łoża.


4.    Bitwa pod Grunwaldem

image
Bitwa nie wykorzystana, lecz łamiąca kręgosłup potężnemu Zakonowi. Dzięki zwycięstwu koalicji antykrzyżackiej zapobieżono  groźbie rozbioru Królestwa Polskiego już w początkach XV stulecia.


5.    Unia Lubelska

image
Tryumf ówczesnej demokracji i pokojowych metod w realizowaniu celów politycznych. Nie bez znaczenia jest również to, że dzięki połączeniu Polski i Litwy uzyskano efekt synergii, dzięki czemu przez ponad dwa wieki Rzeczpospolita opierała się przemocy ekspansywnych sąsiadów. Ponadto na skutek umowy zawartej w Lublinie kultura i język polski stał się lingua franca znacznej części naszego kontynentu, bo prócz Rzeczpospolitej posługiwały się nim elity polityczne, gospodarcze i naukowe Mołdawii, Chanatu Krymskiego, Inflant, a nawet Moskwy. Hmm… Prócz blasków były również cienie.


6.    Porażka ruchu egzekucyjnego

image
Mimo pierwotnych sukcesów ruch egzekucyjny nie przyniósł oczekiwanych długofalowych efektów. Ostatni Jagiellonowie przez większość swych rządów opierali się na magnaterii, którą – mówiąc krótko – niesamowicie utuczyli materialnie oraz dali jej narzędzia do uzyskania przepotężnych wpływów politycznych. Niemoc militarna, zapaść sądownictwa, powstania kozackie i milcząca zgoda na przemarsze różnojęzycznych wojsk przez ziemie Rzeczypospolitej, trudności w podejmowaniu niezbędnych reform,  to ponury skutek porażki średniej szlachty zaangażowanej w ten ruch.


7.    Targowica

image
Bez Targowicy nie byłoby rozbiorów.


8.    Powstanie Styczniowe

image
Klęska, ale z rodzaju takich, które powodują otrzeźwienie. Dzięki wnioskom wyciągniętym z pięknej katastrofy, naród polski wszedł na drogę nowoczesności i skutecznej samoorganizacji. Działania podjęte po Powstaniu Styczniowym utorowały drogę do – de facto – powstania narodu polskiego rozumianego jako szeroka wspólnota kulturowo-etniczna oraz odzyskania niepodległości pół wieku później.


9.    Bitwa Warszawska

image
To hasło. Wprawdzie starcie pod Warszawą w sierpniu 1920 r. uchroniło nas przed ponownym popadnięciem w niewolę, ale trzeba tu pamiętać o wielkim ruchu narodu i jego dążeniu do wolności, co przejawiało się nie tylko w przyjęciu wyzwania ze wschodu, ale również w zrywach na Śląsku, w Wielkopolsce, Galicji, na Ziemi Sejneńskiej, Wileńszczyźnie, Kaszubach (w skromnych rozmiarach także na Warmii i Mazurach). Był to czas niemal wzorcowego wykorzystania okienka możliwości.


10.    Jałta

image
Wojny czasami się przegrywa. Niekiedy są one rujnujące. Niestety w Jałcie Polska utraciła możliwość odrodzenia i została oddana w pacht najgorszego (obok nazistowskiego) systemu. Straciliśmy  prawie pięćdziesiąt lat. A wolny świat nam „odjechał”.


11.    Odwołanie rządu Jana Olszewskiego

image
Spisek współczesnej Targowicy. Porównywanie tego wydarzenia z chrztem Mieszka I czy bitwą pod Grunwaldem wydaje się przesadą, ale… nią nie jest. Znów, niczym po Jałcie, zostaliśmy skazani na rządy agentów, tchórzy i wyznawców imposybilizmu. Ponad dwie dekady nie wykorzystane jak trzeba.


12.    Wojna na Ukrainie

image
Szansa z rodzaju tych, jakie zdarzają się raz na lat kilkadziesiąt. A może nawet rzadziej…  Czy ją wykorzystamy?


Przywołane wyżej „kamienie milowe” uważam za najważniejsze w naszej historii. Wprawdzie dodałbym jeszcze kilka, ale ich uwzględnienie wymagałoby popełnienia obszernego artykułu, a nie publicystycznej notki. Jeśli ktokolwiek zarzuci mi subiektywizm w ich doborze, to powiem: masz rację! Inaczej się nie da, gdyż w naszych ocenach kierujemy się nie tylko wiedzą, ale także, a może nawet przede wszystkim: doświadczeniem, poglądami i wyznawanymi wartościami. Jakby jednak nie było najważniejszym wydaje się to, aby dla dobra własnego i kraju w którym żyje, każdy z nas miał swoje „kamienie milowe” i zawsze o nich pamiętał.

---------------------------------
Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura