44 obserwujących
290 notek
315k odsłon
1842 odsłony

Biskup Jan Tyrawa sprzedał miecz i kupił płaszcz

Wykop Skomentuj13

Nie wiem czy ten fakt stał się pretekstem do wysłania niewygodnego kapłana na emeryturę. Nie mniej takiego ruchu niektórzy baczni obserwatorzy spodziewali się od dawna. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Biskupa Jana Tyrawę  niektórzy określają jako symetrystę. O jego poglądach politycznych można tylko spekulować na podstawie spotkań z lokalnymi (i nie tylko, bo z B. Komorowskim gawędził również) figurami. Dlatego zdecydowana postawa proboszcza z Placu Piastowskiego musiała u biskupa budzić niesmak, a może nawet niepokój. Dodatkowo całkiem niedawno przekonanie o neutralności światopoglądowej i honorowaniu zasad przez biskupa zostało mocno zachwiane. Pochodzący z Bydgoszczy T. Sekielski raczył popełnić dokument, w którym dość oględnie, ale jednak, zrelacjonował przygarnięcie przez głównego pasterza diecezji bydgoskiej, wydalonego z Dolnego Śląska, pedofila w sutannie. Chwilę później okazało się, że prawdopodobnie nie był to przypadek odosobniony… Rzecz jasna dalsze rozdrapywanie takich ran nie mogło się podobać zarządcom diecezji, a jak wiadomo pan Tomasz ma smykałkę do zarabiania na cudzym nieszczęściu, co udowodnił wypuszczając na rynek autorską kolekcję t-shirtów. Skoro dwie strony mają interes, cóż szkodzi dobić targu? Czy tak się stało? To tylko przypuszczenia, ale poszlaki są mocne.

Swego czasu biskup Jan Tyrawa wypowiedział się całkiem rezolutnie i z pasją godną doświadczonego pasterza. Zastanawiał się z jakich przyczyn dzieje się tak, że Europa akceptuje marksistowskie, ateistyczne, zsekularyzowane rządy, wprowadzające przymusowo obcą kulturze chrześcijańskiej moralność: antyrozumową i irracjonalną? Oczekującym odpowiedzi udzielił jej, stwierdzając, iż „wierni są bezsilni wobec sił sekularyzmu” i „są rozbrojeni, bezsilni i kupują to wszystko, co im się powie – bo nie ma w nich dostatecznej siły intelektualnej, która pozwoliłaby im się obronić i podjąć rękawicę rzuconą przez te wszystkie sekularystyczne i antykulturowe nurty.”  Kto do tego doprowadził? Ano, „my”… kapłani!

Powyżej przytoczone słowa w kontekście odseparowania ks. R. Kneblewskiego od wiernych są jak puch i nic nie ważą! Okazuje się, że mimo rozpaczliwych tyrad poświęcanych upadkowi wiary i obyczajów, niektórzy przywódcy Kościoła w naszym kraju są skłonni tolerować takie „osobistości” jak ks. Lemański czy też ks. Sowa, ale dla ks. Kneblewskiego miejsca w aktywnym życiu religijnym nie widzą. Jestem przekonany, że w tym konkretnym przypadku mój biskup nie posłuchał Chrystusa i sprzedał miecz by kupić płaszcz.  To zła wróżba na przyszłość. Bardzo zła…


Linki:

https://pl.pinterest.com/




Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale