Fanatyzm to obłęd, który został zrodzony przez niemożność objęcia pełni prawdy.
N. Bierdiajew

W 1 Ks. Samuela 15:2-3 znajdziemy taki passus: „Tak mówi Pan Zastępów: Chcę pomścić to, co uczynił Amalek Izraelowi, stając mu na drodze, gdy wychodził z Egiptu. Idź więc teraz i pobij Amaleka, i wytęp jako obłożonego klątwą jego i wszystko, co do niego należy; nie lituj się nad nim, ale wytrać mężczyznę i kobietę, dziecię i niemowlę, wołu i owcę, wielbłąda i osła." Ech… Takich fragmentów w Starym Testamencie jest mnóstwo. Ciąć, palić, mordować, wyrzynać… Do ostatniego męża. Do ostatniej kobiety. Do ostatniego dziecka. Do ostatniego zwierzęcia. Tak mówi JHWH. To zły bóg. Nie nasz. Żydowski. W pełni plemienny.
Obserwuję wydarzenia na Bliskim Wschodzie. To region niezwykle, a nawet nadzwyczaj oryginalny. To tam ścierają się idee, które wyrosły z przedwiecznych ludzkich namiętności. Ten prymitywny egoizm, nienawiść do inności, zemsta… Tak postępowali Sumerowie, Akadyjczycy, Asyryjczycy i mieszkańcy Babilonii. Oko za oko, ząb za ząb. Taka mentalność panowała na obszarze Żyznego Półksiężyca przez tysiące laty. Gdy po podboju Palestyny Asyryjczycy, a potem Persowie, trzymali w niewoli grupy dawnych mieszkańców Judei, którzy wyznawali wiarę w JHWH, nikt chyba nie spodziewał się, że potomkowie ludzi uprowadzonych nad Eufrat i Tygrys staną się zwolennikami, czy nawet wyznawcami, zasad polegających na nienawiści do wszystkiego co obce. To nie był (w nowoczesnym znaczeniu) nacjonalizm, to był czystej wody szowinizm. Posunięty do ekstremum. Każdy, kto nie miał w sobie kropli krwi judejskiej traktowany był jako ktoś gorszy, wstrętny, nie posiadający cech człowieczych. Dochodził do tego, że pokrewny Judejczykom etnicznie i językowo Edomita, Galilejczyk czy Moabita przedstawiany by jako zwierzę, trofeum do „odstrzelenia”. Ten model ideowy zaszczepili w ludzie judejskim wychwalani dziś pod niebiosa Nehemiasz i Ezdrasz.
Zasadniczo ideologiczni wariaci. Prawie nikt nie pamięta, że ci dwaj szowiniści pokroju Bandery i Rosenberga namawiali, a nawet żądali od swych rodaków, aby odprawili oni swoje żony i dzieci. A to z tej przyczyny, że nie były one potomkami Judejczyków i wyznawcami JHWH. Wyobraźmy sobie, że dziś jakiś dureń żąda od polskiego mężczyzny zamieszkałego w Cieszynie, aby wyrzucił z domu swoją żonę Czeszkę i zrodzone z niej dzieci. Bo tak – niby - chce JHWH. Horrendum. Rasizm! Czystej wody.
Absolutnie podobne wydarzenia miały miejsce w dobie Jezusa z Nazaretu. To on próbował przełamać stereotypy i obyczaje polegające na gardzeniu obcymi i ich bezwzględnym zwalczaniu. Namawiał swoich ziomków na otwarcie się na świat i dostrzeżeniu w innym człowieku, nie wyznającym mozaizmu, istoty ludzkiej. Bardzo ciężko to szło. Jego współwyznawcy nie chcieli przyjąć nowej nauki i z uporem twierdzili, że ten, kto nie jest wyznawcą JHWH jest istotą niższą. Nie do końca człowieczą. Jezus i jego uczniowie nie ustępowali. Jak sprawa się skończyła? Prawie każdy wie.
Potem, przez wieki, ci którzy nie przyjęli posłania Chrystusa pielęgnowali przekonanie o swej wyjątkowości. To oni, wbrew dominującej dziś propagandzie, na każdym kroku prześladowali chrześcijan i wykorzystywali swoje wpływy na dworze cesarzy rzymskich w celu likwidacji „nocrim” (zwolenników Chrystusa). Mało kto pamięta, ale w dobie Imperium Rzymskiego Żydzi cieszyli się wieloma przywilejami. Np. nie musieli składać hołdu cesarzom Rzymu, byli zwolnieni z części podatków i zasadniczo nie musieli służyć w armii Imperium. Wszystko to dzięki wpływom na dworach cesarskich, realizowanym najczęściej za pośrednictwem pięknych kobiet i… pieniędzy. To oni inspirowali pogromy i prześladowania chrześcijan. A potem? A potem - w swej masie - zawsze i wszędzie współpracowali z wrogami chrześcijaństwa. Czy byli to Persowie, czy Arabowie, czy Chazarowie, czy komuniści. Zawsze i wszędzie.
Dziś spoglądam na Palestynę i tereny przyległe. I serce mi się kraje. Oczywiście wiem, że islam nie pała miłością do wyznawców mojej religii i niejedno ma za uszami. Ja ich też nie kocham. Z tej przyczyny nie życzę sobie zalania Europy i mojego kraju przez setki tysięcy czy miliony „inżynierów, pielęgniarek i lekarzy”. Niech walczą o swoje u siebie. Z drugiej strony absolutnie nie godzę się na wyczyny Izraela na Bliskim Wschodzie. Walka polega bowiem na starciu dwóch sił. Po rycersku. Tak mnie wychowano i tak postrzegam zasady rządzące światem. Jeśli jednak naród (w znacznej swej przewadze), który wycierpiał sporo od zwariowanych niemieckich szowinistów stosuje obecnie takie same metody jak ich prześladowcy, to wyrażam swój zdecydowany sprzeciw. Nie mogę patrzeć, gdy byk w mundurze IDF ciągnie po ziemi za nogę kilkuletnie dziecko albo z zacięciem sadysty bije kolbą po głowie młodą palestyńską dziewczynę. Takie moje prawo. I gdy słyszę, że debil rozwalający figurę Chrystusa na południu Libanu został – de facto – wynagrodzony 30 dniowym urlopem przez wojskowe władze Izraela, to… płaczę. Płaczę, ale jednocześnie rośnie we mnie niechęć do ludzi tak postępujących. Uważam ich za bandytów, abnegatów i barbarzyńców. Takich, co to wiwatują z powodu ustanowienia prawa, iż każdy Palestyńczyk, prawdziwy terrorysta lub człowiek naprawdę walczący o niepodległość, może bez prawdziwego sądu zawisnąć na drzewie. Takich, którzy bez mrugnięcia okiem masakrują dziesiątki kobiet i dzieci. Takich, którzy bez jakiegokolwiek zażenowania wjeżdżają na Zachodni Brzeg Jordanu i pod lufami karabinów środkami chemicznymi likwidują plantacje oliwek, a tym samy odbierają środki utrzymania miejscowej ludności. Takich, którzy w bezczelny sposób strofują narody z powodu rzekomego antysemityzmu i nie dostrzegają w żadnym stopniu własnych grzechów. Wreszcie takich, którzy starym sposobem kupują i szantażują legiony nieżydowskich polityków.
Wnioski? Niestety są one bardzo dość smutne. Obserwując aktualne wydarzenia można stwierdzić, że katastrofa jest całkiem blisko. Problem bowiem w tym, iż w ekumenie atlantyckiej reprezentanci interesów izraelskich mają ponadnormatywne wpływy. Instruktywnym przykładem jest D. Trump, a u nas wierchuszka PiS. Właściwie nie tylko PiS, gdyż od ponad 35 lat każdy rząd staje na baczność przed izraelskim ambasadorem. Porażające! Świadomi swych wpływów oraz idącej za nimi bezkarności. Nawet obrzydliwy zwyrol Epstein, służący interesom Izraela, nie skłania ich do refleksji. To że kłamią i bełtają ludziom w głowach to jedno. Wszak każdy człowiek ma możliwość odsiania ziarna od plew. Jednak posuwają się do tego, że obcym państwom i narodom, za pomocą środków przekazu pozostających w ich rękach, narzucają swoją narrację i raz po razie strofują obce narody. Niestety, mają sprzymierzeńców w tzw. elitach. I to jest najgorsze. Może zatem zaistnieć sytuacja, że w razie istotnego zagrożenia Izraela znaczna część polityków z ekumeny atlantyckiej podejmie decyzje o wspomożeniu Izraela. A jeśli to się nie uda…
Nie wiem jak zakończy się konflikt na Bliskim Wschodzie. Może USA oraz Izrael narzucą swą wolę ajatollahom. Może być jednak i tak, że Iran wytrzyma i wzmocni swoją pozycję. To scenariusze najbardziej prawdopodobne. Gdyby jednak sprawy potoczyły się inaczej… Np. w ten sposób, iż Iran zdemoluje ziemie Izraela. Wtedy co? Ano to, że dziesiątki, a może i setki tysięcy mieszkańców tego państwa zdecydują się na emigrację. Dokąd? Domyślam się. Znaczna ich część zrobi wszystko, aby osiedlić się nad Wisłą. Wbrew mojej i milionów moich rodaków woli. Zresztą już teraz państwo polskie rozdaje paszporty Żydom praktycznie bez ograniczeń. Jak szalone. Uwaga! W druga stronę to nie działa, bo rabini w Polakach nie widzą wartościowego materiału ludzkiego. Musimy zatem mieć na uwadze taki rozwój wydarzeń.
Zanurkowałem ostatnio w ocean Internetu. Poszukałem wieści z Palestyny i Libanu. Masakra! Ponadto zapoznałem się z wypowiedziami Żydów mieszkających w Izraelu. I? To jest przerażające. W naszym sejmie tzw. marszałek karze posła za rzekomo durny i głupi happening. I to karze dotkliwie. Nad Morzem Śródziemny, w państwie Izraela, nie tylko politycy, generałowie, profesorowie i celebryci, ale również tzw. zwykli ludzie, bez żadnych zahamowań, stwierdzają, że goje to gorszy gatunek ludzi, a Palestyńczyków, bez względu na wiek, trzeba eksterminować. Do korzenia, do najmniejszego, do cna… Banda okrutnych i jednocześnie bezrozumnych szowinistów.
Na zakończenie zapytam: gdzie są nasi purpuraci? Dlaczego nie słychać z ich ust potępienia mordów na palestyńskiej i libańskiej ludności cywilnej? Z jakiej przyczyny nieustająco nakłaniają nas do pokochania społeczności gardzącej każdą inną i nienawidzącej Jezusa z Nazaretu? O struktury i przedstawicieli państwa nie pytam. Wystarczyło mi obejrzenie żenady w wykonaniu W.T. Bartoszewskiego (nb. pół człowieka). To ogólnie tragedia i obecna władza zasadniczo nie różni się na tej płaszczyźnie od władzy poprzedniej. To jest prawdziwa i totalna etyczna epidemia. Jest ona tym bardziej przerażająca, że mądre głowy wciąż powtarzają, że epizod hitlerowski sprzed osiemdziesięciu lat nie może się już nigdy powtórzyć, a jednocześnie tolerują zbrodnie podobne do niemieckich w wykonaniu Izraela. Rozumiem już co musiał czuć, działający w środowisku żydowskim, Jezus z Nazaretu. Kończę.
Musiałem. To we mnie siedzi i nie zniknie chyba nigdy. Nigdy, bo tak zostałem wychowany. Niesprawiedliwość, antyhumanizm, zbrodnia, kłamstwo, rasizm. Wszystkiego tego nie cierpię i uważam to za główną przyczynę wszelkich nieszczęść. Jak napisał pewien ruski pisarz: „człowiek to brzmi dumnie”. I ja się z nim zgadzam. Nie mogę jednak przechodzić obojętnie nad dewastacją naszych europejski i polskich zasad. Tym bardziej, że do tej dewastacji przykładają rękę chorzy ludzie z kraju położonego w Palestynie, którzy z miedzianym czołem, w odpowiedzi na słowa krytyki twierdzą, że nie ma taka rubryka. I nie tyko w tym kraju. Dodatkowo czują się bezkarni. Wiedzcie zatem szowiniści, fanatycy, kłamcy, dewianci i zbrodniarze maści wszelakiej, a szczególnie wy, z kraju położonego tam, gdzie chce: karma wraca!
A ponadto… Ja was tutaj, czyli w Polsce, nie chcę!
PS Ten film dedykuję wszystkim ślepym na jedno oko i tym, którzy marzą o przekształceniu naszej wspólnoty w amorficzną społeczność multi-kulti.
-------------------------------
Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych


Komentarze
Pokaż komentarze (24)