Nie wierzę nikomu, kto mówi: kocham, kocham, kocham. To zawsze znaczy: ja, ja, ja.
Graham Greene

Jakoś tak w zeszłym roku skorzystałem z obecności ks. prof. W. Chrostowskiego w moim mieście i wspólnie z przyjaciółmi wybraliśmy się na jego wykład. Po jego zakończeniu pojawiała się okazja do zadawania pytań. Jako człek dociekliwy i żądny wiedzy zapytałem wybitnego specjalistę w dziedzinie teologii, biblistyki oraz judaizmu: jak to jest, księże profesorze, że czytając Stary Testament narzuca się wrażenie, iż wiele rzeczy w nim zawartych to… plagiaty? Potop, Wieża Babel, arka, raj, stworzenie świata, patriarchowie, przygody Mojżesza… Ks. Chrostowski bez mrugnięcia okiem odrzekł, że jest to… „zebranie okruchów prawdy”. I ja się z nim zgadzam. Rzadko kiedy zdarza się tak, iż intuicja laika w zderzeniu z wiedza profesjonalistów okazuje się strzałem w dziesiątkę. „Zbieranie okruchów prawdy”. Gdzie sedno? Same jeno okruchy. To tylko gwoli rozpędu… A teraz do rzeczy.
Bloger @chris 61 pod jedną z ostatnio zamieszczonych przeze mnie notek dopisał obszerny komentarz. Ba! Komentarz merytoryczny, erudycyjny i kulturalny. Dziś, przyznacie Państwo, to na tym forum prawdziwy biały kruk. W pierwszym odruchu miałem zamiar skreślić w odpowiedzi kilka zdań, lecz po chwili otrzeźwiałem. Po pierwsze, zapewne go skasują. Matko i córko! Po drugie, takie głosy odrębne zasługują na coś poważniejszego od krótkiego komentarza. W końcu idzie o sprawy fundamentalne. No i pach!
W przywołanej opinii bloger @chris 61 postawił mi kilka zarzutów. O nieścisłości, o stronniczość i tendencyjność, o pomijanie istotnych faktów, o wrzucanie wszystkiego do jednego garnka, o niedostrzeganie źdźbła we własnym oku, o upolitycznienie przekazu, o… Itd. itp. Zaznaczę, że gdybym chciał odnieść się w miarę wyczerpująco do wszystkich przedstawionych przez @chris 61 zastrzeżeń, to musiałbym… Państwa zanudzić, a siebie pozbawić czerpania radości z weekendu. Z tej przyczyny pozwolę sobie na zreferowanie mego stanowiska odnośnie wybranych trzech kwestii. Reszta – być może i jak Bóg da – przy następnej okazji.
„Jak jest konflikt to są zawsze dwie strony tego konfliktu”. Tak napisał Kolega bloger, zakładając (w domyśle), iż perfidne zachowania władz Izraela, znacznej części ludności tego kraju, jego armii oraz licznych członków diaspory, stanowią reakcję na barbarzyńskie postępowanie nieżydowskich mieszkańców Bliskiego Wschodu. Nie napiszę: tylko muzułmanów, gdyż w regionach poddawanych opresji izraelskiej żyją również maronici i chrześcijanie. Wszelkich rytów. To ważne zastrzeżenie. Otóż w żadnym razie i nigdzie, nawet w rozmowach prywatnych, nie pochwalałem zachowań o profilu terrorystycznym, realizowanym przez przeciwników Izraela. Masakra jakiej dopuścili się barbarzyńcy atakujący południe tego państwa w dniu 7 października 2023 r. jest godne potępienia, a jej sprawcy winni zostać ukarani. Bez dwóch zdań. Problem w tym, że zgodnie z zasadami rządzącymi fizyką i naukami społecznymi akcja wywołuje reakcję. To właśnie potworne i długotrwałe opresje Izraela wobec nieżydowskiej ludności Gazy, Zachodniego Brzegu, Libanu oraz wielu innych krain spowodowały eksplozję okrucieństwa. Nie wiem czy @chris 61 zdaje sobie sprawę z nieludzkiego podejścia i cynizmu władz izraelskich wobec żyjących tam muzułmanów i chrześcijan. Nie wiem również czy @chris 61 zdaje sobie sprawę z faktu, że rasistowskie zasady obowiązujące w państwie Izraela są akceptowane przez zdecydowaną większość jego mieszkańców. Więcej! Przypomnę blogerowi @chris 61, że o ile żydowscy obywatele kraju położonego w Palestynie ubiegają się i zwykle otrzymują obywatelstwo innych państw, w tym Polski, o tyle bloger @chris 61 nie ma żadnych szans, aby stać się posiadaczem paszportu z menorą na okładce. Chyba że… Chyba że ma w sobie odpowiednią porcje krwi żydowskiej lub – uwaga! – dysponuje co najmniej milionem USD. Wtedy tak. Skorzystali z tej zasady m.in.: Gąsiorowski, Bagsik, ludzie z GetBack, szef sławetnej Zondacrypto i wielu, wielu innych geszefciarzy i oszustów z różnych krajów świata. Czy to normalne i godne uznania za zasadę cywilizowaną, uczciwą, humanistyczną?
„Przedstawia Pan religię żydowską z czasów Jezusa i wcześniejszych jakby była jednorodna, jednolita z gruntu zła.” I tu, muszę to przyznać, ma Pan rację. Uznaję przekaz zawarty w Starym Testamencie jako przesłanie pełne nienawiści i pogardy. Dlaczego? Gdyby bloger @chris 61 zechciał nieco bardziej wgryźć się w istotę religii mojżeszowej, a następnie „rozkminić” narrację judaizmu rabinicznego, to najpewniej aż do wakacji pozostawał by w szoku. Przesadzam? A skąd! Przywołałem w omawianej notce jedynie jeden cytat dotyczący zaleceń jakie ludowi Izraela przekazał JHWH. Morduj, pal, eksterminuj, nie miej litości. To barbarzyństwo. Takich przykazań w Starym Testamencie jest multum. To co bloger @chris 61 czyta, w żadnym razie nie jest przekazem prostym, czyli takim jakim odczytuje go zdecydowana albo nawet ogromna większość czytelników Biblii. Żeby zrozumieć w czym rzecz trzeba koniecznie znać kontekst. Wydaje mi się, a nawet jestem przekonany, że mój oponent jednak go nie zna. Przykłady? Proszę! Czy nie wzbudzają w nas wątpliwości informacje o tym, że Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi, a ich dzieci zachowywały się dziwnie. Np. Kain wysłał Abla na tamten świat, ale… Otrzymał znamię, które miało go chronić przed przemocą… innych ludzi. Jakich, skoro podobno byli pierwszymi istotami rozumnymi na naszej planecie? Czy @chris 61 zna odpowiedź? Nie?! To spieszę z pomocą. Otóż opowieść o Adami i Ewie oraz ich dzieciach, to opis stworzenia przez JHWH… Żydów. Nie ludzi jako gatunku, lecz Żydów. Wtedy wszystko się zgadza. Podobnie tzw. Dekalog (nb. będący w znacznej części plagiatem z dorobku starożytnych Egipcjan), czyli nie kradnij, nie cudzołóż, nie morduj… Te przykazania – w rozumieniu wyznawców mozaizmu – dotyczyły tylko i wyłącznie Żydów. I jeszcze jedno… Czy bloger @chris 61 zdaje sobie sprawę z faktu, że „majętności gojów są jako pustynia, kto je zajął, niech je zdobywa”. Pewnie nie. I teraz samo gęste! Cały problem z przywołaną przez @chris 61 tzw. różnorodnością nurtów w religii mozaistycznej (nie mówiąc już o judaizmie talmudycznym) polega na tym, że tylko i wyłącznie Jezus z Nazaretu oraz jego uczniowie chcieli rozszerzyć zasady (przyznaję – dobre i mogące służyć współżyciu wszelkich społeczności) poza świat żydowski. I właśnie ta otwartość, ta krytyka zatęchłego szowinizmu, ta krytyka ciemnoty, wzbudziła w ówczesnych Żydach sprzeciw i spowodowała wydanie Chrystusa na śmierć.
„O czym w ogóle tutaj jest mowa, nawet niektórzy wyznawcy współczesnego judaizmu mają krytyczny stosunek do tych starożytnych zapisów i wcale nie traktują tego tak jak pan tutaj sugeruje.” Czyżby? Przypuszczam, że taką opinię @chris 61 sformułował po zapoznaniu się z działaniami pewnej grupy radykalnie ortodoksyjnych Żydów, którzy krytykują Netanjahu i politykę, którą prowadzi ten ludobójca. Ok. Tak to wygląda, ale rdzeń pozostaje ukryty. Tak się bowiem składa, że Żydzi z ultra tradycyjnych odłamów potrafią palić flagi Izraela, a nawet protestować wraz z Palestyńczykami na ulicach Jerozolimy. Problem w tym, że sprzeciw nie dotyczy istoty działań, ale tzw. timingu. Krótko mówiąc: jeszcze nie teraz. Mają podstawy ku takiej ostrożności, gdyż nie raz i nie dwa przeżyli rozczarowanie. Fałszywych mesjaszy było już co niemiara. Weźmy takiego Jakuba Franka. Krzyczał, rzucał się, jeździł po całej Europie bełtając w głowach prawowiernych, mamił naiwnych książąt i królów, stworzył dwór i harem, a potem… Policzył pieniążki i wypiął się na naiwniaków. Jego zawiedzeni wyznawcy w znacznej części odrzucili judaizm i wtopili się w miejscowe społeczności. Np. u nas tzw. frankiści. To było dawno, lecz dziś sytuacja wygląda tak, że każdy lub niemal każdy wychowany w duchu judaizmu przekonany jest o swojej odmienności wobec goim. Co więcej, uznaje się za kogoś wyjątkowego, co można sprawdzić bez wielkiego wysiłku. Np. w wielu wystąpieniach związanych z obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie różni rabini twierdzą, że to co się dzieje obecnie, to sprawy nieporównywalne z niczym w dziejach ludzkości. Giną żołnierze IDF, „najbardziej humanitarnej armii w historii” i to jest wyjątkowa tragedia. No, może poza Holocaustem, które to określenie coraz częściej zastępuję pojęcie „II Wojna Światowa”. Śmierć setek tysięcy i milionów Polaków, Ukraińców, Francuzów, Rosjan, Amerykanów, Chińczyków… To nic, „śmierć, jak śmierć”. .. Zdarzają się oczywiście osoby wprawdzie przywiązane do tradycji ale rezolutnie odrzucający przesłanie rasistowskie. Jednak większość, i to zdecydowana, wierzy i praktykuje swoją rzekomą wyjątkowość. Na dodatek powtarza niczym mantrę, że nas… kocha. Kocha, kocha i kocha miłością nieznaną gojom. Niczym Jacob Shmuel Boteach. Ten od „koszernego seksu” i bełtania w głowach politykom ze środkowej Europy. Proszę o tym pamiętać.
Incydent w południowym Libanie. Sprzed kilku dni. Jakiś dureń z IDF zrzuca figurę Chrystusa i rozbija ją młotem. Na skutek oburzenia i głosów krytyki władze wojskowe, a nawet państwowe, deklarują, iż sprawca (sprawcy) zostaną przykładnie ukarani. I zostają „ukarani”. Barbarzyńca z młotem został na okres 30 dni odstawiony od obowiązków służbowych. Taki trzydziestodniowy urlop. „Za karę”. Aby udowodnić dobrą wolę Izrael w mediach społecznościowych wstawia fotkę mającą dowodzić, że Siły Obronne Izraela naprawiły szkodę. Naprawdę?! Zamiast tego wbijają w ziemię, znaleziony zapewne w jakimś zburzonym domu, niewielki krzyż prawosławny i z odpowiedniej perspektywy pstrykają zdjęcie. Tak, aby wyglądało, że postawili nowy, równie wieki jak ten zniszczony. To przecież totalna bezczelność. Teraz wystarczy porównać aferę z 2013 roku, gdy jakiś nieopierzony małolat oblał mur synagogi we Wrzeszczu farbą. Larum! Koniec świata! Antysemityzm! Na pstryknięcie palców obok nadwiślańskich i zagranicznych rabinów stanęli w równym szeregu „nasi” purpuraci, aby potępić ze wszystkich sił tę zbrodnię. Czy to jest symetryczne? Plują nam, chrześcijanom, w twarz. Licząc nie tylko na skłonność do przekupstwa, głupotę, słabości ale i naiwność gojów. Takich jak…
Kolega @chris 61 może mieć rację w jednej sprawie. Otóż używanie wielkich kwantyfikatorów w odniesieniu do jakiejkolwiek grupy, np. etnicznej, jawi się jako niemądre nadużycie. Zgadzam się. Problem w tym, że czasami inaczej się nie da. Czemu? W powszechnej świadomości moich rodaków pozostaje pamięć o zbrodniach dokonany na naszych przodkach przez Niemców w latach 1939-45. I mucha nie siada, bo to robili nam Niemcy. A teraz przypomnę, że w wyborach z marca 1933 r. NSDAP, tj. partia nazistowska, zdobyła tylko lub aż 43,9% głosów. Nie zmienia to jednak faktu, że pozostałe 50% naszych zachodnich sąsiadów uległo narracji Hitlera i w radosnych podskokach przyłączyło się do zbrodniczej orgii. Podobnie w roku 1917 w wyborach do Konstytuanty bolszewicy uzyskali 24% poparcia, a jednak przechwycili władzę i za pomocą propagandy oraz przemocy skłonili resztę mieszkańców Rosji i ZSRR do uczestnictwa w hekatombie innych narodów. Czy zbrodniarze rozstrzeliwujący i zarzynający naszych antenatów w Powstaniu Warszawskim, Bydgoszczy, Piaśnicy, Katyniu i Miednoje nie byli Niemcami i Rosjanami? I teraz tak… Skoro Kolega @chris 61 uważa, że mój stosunek do Żydów i religii judaistycznej jest nad wyraz niestosowny, to chcę przypomnieć, że – jak sądzę – w państwie Izraela i wśród żydowskiej diaspory istnieją środowiska nie godzące się na postępowanie obecnych władz w Tel-Awiwie. Zgoda. Jest jednak tak, że chora rasistowska ideologia, wynikająca wprost z zapisów Starego Testamentu, zdominowała dyskurs i postawy osób narodowości żydowskiej. Dla tej wspólnoty postaci w rodzaju: Edyty Stein, Mariana Hemara albo Normana Finkelsteina to… nikt! Zdrajcy. A partia Likud i jej szef, czyli B. Netanjahu, nazbierał jedynie nieco ponad 24%, a i tak – wraz ze sojusznikami – narzuca swojemu narodowi ohydne barbarzyństwo. Naród żydowski, w znacznej większości, to akceptuje i przyłącza się do szaleństwa. Tak jak onegdaj w Niemczech. Tak jak onegdaj w Rosji.
Kończę. Nigdy w mojej głowie nawet nie zakiełkowała myśl, abym kogokolwiek uznał za gorszego. Rosjanin, Niemiec, Litwin, Żyd, Czech, Ukrainiec, Amerykanin to moi kooperanci, a czasem moi rywale. Jak to w życiu bywa. Dlatego jako chrześcijanin i Polak pisuję w różnych miejscach o konieczności podejmowania działań zabezpieczających. Mniejsza o mnie. Dużo ważniejsze są nasze dzieci i wnuki. Chciałbym, żeby żyły w kraju bogatym, bezpiecznym i prawym. W celu zabezpieczenia im przyszłości niezbędna jest wszakże wiedza. Zatem… Wiem… Wiem, że nie wyczerpałem tematu. Wiem, że dla wielu z nas działania w samoobronie wydają się nadużyciem albo – niestety – są niedoceniane. Wiem, że to co wciąż posiadamy jako wspólnota narodowa, zdaniem niektórych ma niewielkie znaczenie, bo Europa, bo pis make love, bo precz z zaściankowością, bo ubogacenie, bo nowoczesność… To oczywiście bzdury i prosta droga do samozagłady. Tak uczy doświadczenie i podpowiada zdrowy rozsądek. Mam jednak nadzieję, iż zawarty w notce przekaz w jakiś sposób zmotywuje chociażby Kolegę @chris 61 do poszerzenia i pogłębienia wiedzy. Po to by zrozumiał. Po to by zdołał zabezpieczyć siebie i swych bliskich. Po to, by otworzył wreszcie oczy. Szeroko.
PS Ci ludzie są chyba zdolni do wszystkiego...
--------------------------
Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych


Komentarze
Pokaż komentarze (15)