Gorące tematy:

49 obserwujących
839 notek
1495k odsłon
2796 odsłon

Andrzej Duda wygra wybory, ale...

Wykop Skomentuj138

Pamiętam minę Jarosława Kaczyńskiego tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników ostatnich wyborów parlamentarnych. Na jego twarzy widać było zaskoczenie. Wcześniej PiS de facto wygrał wybory do Europarlamentu, ale też szału wynikowego nie było, mimo że rzucono do boju niemal samych najlepszych. Rozumiem zdziwienie polityków obozu władzy, ponieważ zupełnie obiektywnie rzecz biorąc PiS w kilka lat zrobił najwięcej od 1989 roku dla "Januszów i Grażyn" z Polski A, B i C, zaniedbywanych i wręcz obśmiewanych przez elity III RP. A jednak - mimo wysiłków rządzących - całkiem sporo "Januszów i Grażyn" albo w ogóle nie poszło na wybory, albo zagłosowało sobie tak, jak zawsze, czyli bez analizy za i przeciw na poziomie choćby podstawowym, za to pod wpływem chwilowego impulsu, sprytnego zagrania specjalistów od marketingu politycznego, programu telewizyjnego, fake newsa, ładnego spotu, garnituru kandydata, no i nieśmiertelnego "co o nas mówią za granicą". Lecz cóż, tak było, jest i będzie. Wszak łaska "Januszów i Grażyn" na pstrym koniu jeździ.

Politycy nie mogą powiedzieć wprost i dlatego muszą klepać publicznie komunały o tym, jakie to polskie społeczeństwo jest mądre i dojrzałe oraz jakie dzięki temu podejmuje rozsądne decyzje. Na szczęście bloger może znacznie więcej. Moim zdaniem "mądrość i dojrzałość" polskiego społeczeństwa łatwo zaobserwować na podstawie aktualnego stosunku do koronawirusa. Po początkowym,  ewidentnie silnym, przestrachu znakomita większość zachowuje się niemal tak beztrosko, jak przed pandemią, mimo że nie ma wirusologa, który by jak mantry nie powtarzał, jak ważny jest dystans społeczny i higiena osobista. Tumiwisizm widać szczególnie teraz w miejscowościach nadmorskich, ale też w sklepach, w parkach, w komunikacji miejskiej itd. "Mądry Polak po szkodzie" - przekonamy się o tym boleśnie niebawem. Znowu.

Gdyby to była jedyna wada polskiego społeczeństwa, dałoby się jakoś z tym żyć. Niestety, mamy inne, znacznie gorsze. Dla mnie osobiście najbardziej irytujące są: niebywała łatwość skłócania i napuszczania Polaków na siebie, bezinteresowna zawiść, narzekanie i krytykanctwo oraz opluwanie własnego kraju. Wielu ludzi, którzy na pierwszy rzut oka wydają się rozsądni, własną osobą potwierdza moje spostrzeżenia. Mnie to akurat specjalnie nie dziwi, ale niektórzy mogą być zaskoczeni tym, jak łatwo manipulować ludźmi ze stopniami i tytułami naukowymi. Prymitywne zachowania stadne widać nawet w takich miejscach, gdzie ich absolutnie być nie powinno. Mam tu na myśli sądy, zwłaszcza Sąd Najwyższy.

W tych "okolicznościach przyrody" spróbuję uzasadnić tytuł notki. Otóż, moim zdaniem, PiS-owi z bardzo dużym trudem, ale uda się jednak przepchnąć Andrzeja Dudę na drugą kadencję. Kluczem będzie oczywiście kampania w drugiej turze, jednoczesna mobilizacja własnego elektoratu i demobilizacja elektoratu przeciwnika oraz ewentualny pojedynek face to face między urzędującym prezydentem a Rafałem Trzaskowskim, bo nie wyobrażam sobie obecnie innych kandydatów. I będą to ostatnie wybory, w których PiS będzie miał względny komfort. Później będzie coraz gorzej.

Na jakiej podstawie prognozuję? Otóż, mam tutaj na myśli słabość tzw. kadr (zwłaszcza w terenie) oraz kanały i sposoby komunikacji z wyborcami. Już w czasach PC te problemy były kluczowe. Na szczęście teraz jest nieco lepiej, ale - niestety - tłuste misie szybko zapominają o tym, po co i na jakich warunkach biorą udział w polityce. Jeśli dodać do tego odporność działaczy PiS na krytykę oraz coraz starszego i coraz słabszego fizycznie Jarosława Kaczyńskiego, to mamy gotowy przepis na porażkę w niedalekiej przyszłości. Na temat słabości komunikacyjnych PiS można napisać niejedną książkę, chociaż na szczęście tutaj prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki niewątpliwie stanowią chlubny wyjątek. Dobrze, że PiS ma chociaż pełną władzę nad TVP, aczkolwiek nierzadko toporność przekazu tego ośrodka poraża. Jeśli PiS nadal chce zmieniać Polskę, to tuż po wyborach będzie musiał zacząć wyciągać pierwsze wnioski kadrowe, lecz przede wszystkim musi wykonać duży skok jakościowy w dziedzinie komunikacji społecznej. Bez tego społeczna wajcha kiwnie się bez wątpienia w kierunku czerwonoróżowego obozu III RP.

Wykop Skomentuj138
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka