Blog
Beem.Deep
Beem.Deep
36 obserwujących 805 notek 1379325 odsłon
Beem.Deep, 30 listopada 2018 r.

"Nieuczciwy" Wojciech Kałuża i "uczciwy" Robert Biedroń

1323 40 0 A A A
Wiele ostatnio mówi się i pisze o radnym Wojciechu Kałuży, który ponoć jest zdrajcą i sprzedawczykiem, bo... przystąpił do koalicji z PiS-em w sejmiku śląskim. Przez media i jego rodzinne miasto przetacza się fala rzadko spotykanego hejtu, a wezwania do złożenia przezeń mandatu są nagminne. Tymczasem jestem u rodziny żony w Słupsku. Od jakiegoś czasu miasto to kojarzy się głównie z Robertem Biedroniem, który pełnił tutaj funkcję prezydenta, a w ostatnich wyborach przekazał pałeczkę swojej zastępczyni, by zostać radnym miejskim, nota bene z najwyższym w Słupsku poparciem.

Tyle tylko, że z góry było wiadomo, iż Robert Biedroń nie jest w ogóle zainteresowany Słupskiem. Pisałem o tym wielokrotnie, choćby krótko przed wyborami TUTAJ. Bardzo krytycznie na temat kandydowania Roberta Biedronia w wyborach do rady wypowiadał się lokalny poseł PO Zbigniew Konwiński, aktualnie zasiadający w sejmowej komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT. Start Biedronia nazwał "oszustwem wobec wyborców" i miał rację. Dlaczego? Bo Robert Biedroń z góry zapowiedział, że będzie radnym "tylko na chwilę", a jego faktycznym zamiarem jest "pociągnięcie listy" i m.in. wsadzenie do rady następnego członka swojego komitetu. No i stało się. Kadencja w zasadzie jeszcze się nie zaczęła, a Roberta Biedronia już nie ma w składzie Rady Miejskiej w Słupsku. Zgodnie z zapowiedziami i przewidywaniami zrezygnował.

Czy tak postępuje etyczny i moralny polityk, który ma zamiar "ratować Polskę" przed PiS-em, a nawet zostać głową państwa? Z pewnością nie. Tymczasem te same media, który wylewają pomyje na Wojciecha Kałużę, z pełnym zrozumieniem komentują decyzję Roberta Biedronia. Portal Tomasza Lisa natemat.pl przeprowadził nawet wywiad z Robertem Biedroniem, już po jego rezygnacji z funkcji radnego. Dziennikarz bardzo delikatnie podpytuje go, czy w ogóle był sens startować, by zaraz po wyborach rezygnować. Oto odpowiedź Roberta Biedronia:

Tak to działa w polityce. Jak trzeba będzie zrezygnować z mandatu w europarlamencie, też  to zrobię.

Na tym skończyła się dziennikarska dociekliwość w tym wątku. Z tego przykładu widać jednak bardzo wyraźnie, że ustalone w III RP reguły gry politycznej, które dotyczą np. Roberta Biedronia, nie mogą być stosowane przez innych, w tym radnego Wojciecha Kałużę. Oczywiście nie ma najmniejszych szans, by jakiś KOD napiętnował postępowanie Roberta Biedronia i choćby w ślad za posłem Konwińskim z PO nazwał go "oszustem wyborczym". Co to, to nie! Wszak Robert Biedroń jest jednym z kapłanów świątyni AntyPiSa, przeto wolno mu więcej.


Opublikowano: 30.11.2018 19:55. Ostatnia aktualizacja: 30.11.2018 20:01.
Autor: Beem.Deep
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Simply-ham Tyle tylko, że moje pytanie ma bezpośredni związek z treścią notki, a Pańskie...
  • @Simply-ham Czy mógłby Pan być tak uprzejmy i podać mi jakieś miasto, gdzie PiS rządzi i...
  • @lupin1 Zależy, kto będzie tworzył rzeczone karty.

Tematy w dziale Polityka