45 obserwujących
825 notek
1457k odsłon
2202 odsłony

Co to znaczy, że obecnie PiS-owi wolno mniej?

Wykop Skomentuj137

W ostatnich czasach w mediach oraz w rozmowach prywatnych wielokrotnie słyszałem frazę, że "teraz PiS-owi wolno mniej". Czy to prawda i co to znaczy?

W ostatnich wyborach PiS osiągnął sukces w liczbach bezwzględnych i względnych (liczba głosów wyborców i procentowe poparcie), ale nie przełożyło się to na liczbę mandatów w Sejmie oraz w Senacie. O ile w Sejmie stan posiadania jest taki sam, to Senat raczej nie będzie rządzony przez PiS. Co najwyżej współrządzony. Dla PiS-u nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie wybory prezydenckie, które odbędą się za nieco ponad pół roku. A więc całkiem niedługo.

No i właśnie z tej przyczyny PiS-owi wolno mniej. Przynajmniej tak to rozumiem. Dlaczego? Bo na razie w meczu PiS vs. anty-PiS wynik jest w pobliżu remisu - ze wskazaniem na anty-PiS. Oczywiście, przez kilka miesięcy wiele może się zdarzyć, tym bardziej, że kandydat anty-PiS na urząd prezydenta na razie nie jest znany.

Jak przeto w praktyce wyglądać powinno zachowanie polityków PiS, którym "wolno mniej"? Oto moje przemyślenia:

1. Do studiów telewizyjnych muszą być desygnowane w dużej mierze nowe twarze (nie muszą być całkiem młode, choć to mile widziane), merytorycznie dobrze przygotowane do wymiany zdań (wręcz perfekcyjnie pod względem siły argumentów), błyskotliwe i nietuzinkowe, wykazujące się dużym refleksem dyskusyjnym. Ich zaprzeczeniem jest poseł Marek Suski bądź posłanka Małgorzata Gosiewska. Bardzo słabo radzi sobie również poseł Wojciech Skurkiewicz. Ciekaw jestem, jak w tej roli wypadłby Kacper Płażyński, na którego głosowałem zarówno w wyborach samorządowych, jak i parlamentarnych i bardzo się cieszę, że otrzymał najwięcej głosów w okręgu gdańskim.

2. Koniec z Misiewiczami, Banasiami, Kuchcińskimi etc. etc. Prezes powinien trzymać towarzystwo tak krótko za twarz, jak to tylko możliwe. Tak samo głęboko w piwnicy należy trzymać Antoniego Macierewicza. To bardzo zasłużony dla Polski polityk, który jednak nie zauważa, że świat się zmienia, a w związku z metody lat '80 i '90 dawno przestały działać. Antoni Macierewicz może co najwyżej utwierdzać w przekonaniu przekonanych i to tych najbardziej. Jego strategia postępowania z Misiewiczem świadczy o tym aż nadto.

3. Koniec z szarogęsieniem Zbigniewa Ziobro i Patryka Jakiego, którzy owszem, odwalili całkiem niezłą robotę, ale nie mogą sobie rościć prawa do dozgonnego dyktowania warunków, bez zwracania uwagi na koszt najwyższy, czyli przegranie wyborów prezydenckich, po których PiS może co najwyżej administrować krajem albo rozpisać nowe wybory. Z takim samym skutkiem, jak w roku 2007. Ba! Żeby było śmieszniej, to jeszcze Ziobro z Jakim publicznie piorą wewnętrzne brudy rządzącej centroprawicy.

4. Koniec z kontrowersyjnymi i nieprzemyślanymi projektami ustaw (bądź uchwał) sejmowych, po których PiS podwija ogon i grzecznie gra na przeczekanie, modląc się o spokój. Już Ziobro z Jakim doskonale wiedzą, o jakie ustawy i uchwały chodzi.

5. Zmiana strategii wobec wszystkich przeciwników PiS. Zwłaszcza w studiach TVP. Nic nie da ujadanie na okrągło, że np. Władysław Kosiniak-Kamysz obniżył wiek emerytalny albo klaskał podczas supportu Leszka Jażdżewskiego. Owszem, można używać tego argumentu w obronie, ale nie w ataku, bo już nic "se ne wrati", czyli nie będzie tak, jak kiedyś.

6. W 2015 roku PiS świetnie rozegrał Internet. Pamiętam, jak prezes Jarosław Kaczyński osobiście dziękował za to Pawłowi Szafernakerowi w trakcie wieczoru wyborczego. Niestety, ten koszaliński watażka przesiadł się do rządowej limuzyny, obrósł w piórka i mamy efekty. Internet w sumie stracony, brak sensownych pomysłów na jego zagospodarowanie, a do Senatu z Koszalina dostał się obciążony aktem oskarżenia Stanisław Gawłowski. Ręce same składają się do braw, panie Szafernaker.

7. Mniej ludzi pokroju Tomasza Sakiewicza w TVP. To kolejny watażka medialno-polityczny, któremu wydaje się, że genialnie pomaga PiS czy szerzej prawicy, podczas gdy np. większość artykułów na portalu niezalezna.pl obraża inteligencję normalnych ludzi. No, chyba, że portal sformatowany został pod gimbazę, wtedy wszystko jasne.


Takie jest pokrótce moje zdanie w tej kwestii. Strategia, w której PiS ogrywa anty-PiS i dominuje na polskiej scenie politycznej, stała się zbyt ryzykowna (chyba nawet awykonalna) i może zakończyć się klęską, po której centroprawica nie podniesie się przez najbliższych kilkanaście lat. To bardzo długi okres, po którym nic w społeczeństwie polskim nie będzie takie samo. Idzie mi tu głównie o warstwę ideologiczną, bo to, że Polacy zostaną w tym czasie wyportkowani finansowo, jest dla mnie oczywiste tak samo, jak dwa razy dwa równa się cztery.

Wykop Skomentuj137
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka