0 obserwujących
100 notek
77k odsłon
  1254   0

Transformacja energetyczna: green is new black, również w Polsce

Koncepcja magazynów zielonej energii. Źródło. Shutterstock
Koncepcja magazynów zielonej energii. Źródło. Shutterstock

Polityka klimatyczna staje się coraz bardziej ambitna, o czym świadczy decyzja unijnych państw o podniesieniu celu redukcji emisji CO2 z 40 do 55 proc. Do tego potrzebne są odnawialne źródła energii.

Miesięcznik finansowy Bank oraz serwis AleBank.pl opublikowały raport o energetyce odnawialnej. Jego strategicznym partnerem jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Dokument powstał przy merytorycznym wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. 

Zwolennicy OZE zawsze będą wskazywać, że to jedyna droga do obniżenia emisji, ale i czystszego powietrza. Z kolei krytycy zwrócą uwagę, że to mniej efektywna produkcja energii niż w przypadku źródeł konwencjonalnych, a i kłopot dla stabilizacji krajowego systemu elektroenergetycznego, który niedawno mierzył się z rekordem zapotrzebowania na moc. 

  Raport „Energetyka odnawialna” skupia się na istotnych zagadnieniach dotyczących transformacji energetycznej nie tylko Polski, ale i całej Europy, pokazując, że odnawialne źródła energii to właściwy kierunek na drodze do naszej energetycznej przyszłości. Jego publikacja zbiegła się w czasie z tak strategicznymi decyzjami jak uchwalanie ustawy o morskich farmach wiatrowych, czy coraz głośniejsza dyskusja o wielkoskalowych magazynach energii. Ale nie tylko. 

- Nasze programy już teraz mają istotny wpływ na energetykę. Mowa tutaj np. o „Polskiej Geotermii Plus”. To program adresowany do przedsiębiorców, który służy rozwojowi energii geotermalnej w naszym kraju. Ale trzeba też wspomnieć o ogólnopolskich programach wsparcia, z których coraz efektywniej korzystają Polacy: „Czyste Powietrze” i „Mój Prąd”. Program „Czyste Powietrze”, którego budżet na lata 2018–2029 wynosi 103 mld zł umożliwia dofinansowanie wymiany źródeł ciepła i termomodernizacji polskich domów, a premiowanym rozwiązaniem w tym przypadku są pompy ciepła. Mamy też program „Mój Prąd”, który przyczynił się do zainstalowania ok. 3 GW mocy energii elektrycznej w technologii fotowoltaicznej. Jest to część polskiego systemu elektroenergetycznego i musi być brana pod uwagę przy opracowywaniu założeń nowych programów, jak np. nowoczesna kogeneracja i trigeneracja, magazyny energii, programy wodorowe czy inne, wspierające dojście Polski do optymalnego miksu energetycznego – powiedział cytowany w raporcie prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej prof. Maciej Chorowski. 

W programie „Mój Prąd” w tym roku przyznano łącznie ponad 1 mld zł dotacji na panele fotowoltaiczne w domach Polaków. Okazuje się więc, co jest w raporcie miesięcznika finansowego Bank i serwisu AleBank.pl mocno zaznaczone, że dziś możemy się pokusić o stwierdzenie, iż „green is new black”, również w Polsce, która opracowuje właśnie plan odchodzenia od energetyki węglowej. Warto przypomnieć, że oddany do użytku w listopadzie blok 910 MW w należącej do Taurona elektrowni w Jaworznie to ostatni blok na węgiel kamienny wybudowany w naszym kraju. 

- Według specjalistów z Instytutu Inżynierii Biosystemów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, w Polsce jest możliwe produkowanie nawet ponad 13 mld m sześc. biogazu rocznie, co pozwala szacować na ok. 7 mld m sześc. potencjał produkcyjny biometanu, który mógłby być wprowadzony do sieci dystrybucyjnej. Niestety, obecnie w naszym kraju przetwarzane jest nie więcej niż 5 proc. surowców organicznych. To pokazuje, jak wielkie są możliwości i nakazuje podjąć działania, aby je jak najefektywniej wykorzystać. Ambitnie, ale realnie zakładamy, że w ciągu dekady produkcja biometanu może u nas sięgnąć ok. 4 mld m sześc. Zdecydowanie warto podjąć to wyzwanie – uważa cytowany w raporcie prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Paweł Majewski. 


Autorzy raportu przeanalizowali w tej kwestii m.in. przykład Włoch. W 2017 r. we Włoszech działało 1555 biogazowni, które produkowały surowiec głównie na potrzeby instalacji wytwarzających ciepło i energię elektryczną. Włoskie moce zainstalowane w biogazie sięgały już wtedy 1400 MW. Sektor biogazu we Włoszech rozwinął się dynamicznie w latach 2008–2012 dzięki systemowi wsparcia dla małych elektrowni na biogaz, który był najwyższy w UE. W 2018 r. włoski rząd przyjął tzw. dekret w sprawie biometanu – ustawodawstwo, które doprowadzić ma do szybszego rozwoju sektora biometanowego, również w transporcie. Włosi chcą przeznaczyć na ten cel 4,7 mld euro do 2022 r.

Ktoś spyta zaraz, skąd brać na to pieniądze? Jest oczywiście wsparcie unijne na zieloną transformację, ale to nie wszystko. O ile bowiem banki nie chcą już finansować inwestycji węglowych postrzeganych jako brudne, tak nie mają problemów z finansowaniem inwestycji w odnawialne źródła energii. 

Jak piszą autorzy raportu polski sektor bankowy jest i będzie liderem finansowania energetyki odnawialnej. Wartość akcji kredytowej, dedykowanej temu segmentowi rynku pomiędzy rokiem 2013 i 2019 kształtowała się na poziomie średnio 4,2 mld zł rocznie, co stanowiło ponad połowę nakładów przeznaczanych każdego roku na budowę instalacji OZE. Proporcja ta zwiększyła się jeszcze w roku ubiegłym przy równoczesnym wzroście całkowitych kosztów inwestycji OZE.  

Banki dostarczyły wówczas 10,4 mld zł z 15,7 mld zł wydanych na ten cel. Najchętniej przez banki jest finansowana fotowoltaika. Widzą bowiem, że inwestowanie w nią ma potencjał. A na przykład w hydroenergetyce już tak wielkich możliwości nie ma. W Polsce mamy 750 elektrowni wodnych (największa o mocy 716 MW jest w Żarnowcu, dla porównania największa na świecie w Chinach na Zaporze Trzech Przełomów ma 22,5 tys. MW), głównie małych, które w ubiegłym roku odpowiadały za 1,55 proc. wytworzonej w kraju mocy i eksperci nie pozostawiają złudzeń – dla energii pozyskiwanej z rzek nie ma dobrych perspektyw. Mimo to powstaje kolejna duża zapora wodna, a rząd deklaruje, że chce dofinansowywać małe elektrownie wodne. 

Dobrze z kolei rokują wiatraki. Według Acuris Studios, perspektywy dla sektora morskich farm wiatrowych są optymistyczne. Głównie dzięki temu, że maleją koszty inwestycji, technologie mają już za sobą okres prób i budzą zaufanie. Ponadto spadające koszty tej technologii pozwalają zachować atrakcyjność farm wiatrowych dla inwestorów. Turbiny wiatrowe są coraz większe, efektywność instalacji stale się poprawia i maleją koszty. 


Raport: Energetyka odnawialna


KB 


Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka