Pan Igor T. pełniący funkcję sędziego był łaskaw porównać postępowanie prokuratury i CBA w sprawie doktora G. do praktyk stalinizmu.Co wie sędzia Igor o stalinizmie? Że przesłuchania były również w nocy...
Pomijając inne wątki sprawy wyroku na doktorze G., bardzo dobrze, że Zbigniew Ziobro w „Faktach po faktach” rozjechał sędziego niczym walec. Pewien stopień publicznego szerzenia ignorancji w celu potwierdzania ogólnej tezy (zwłaszcza z jednoczesnym oskarżaniem przeciwników o manipulację) należy publicznie napiętnować. Tortury, mordy, całe bestialstwo opisane przez Ziobrę rzeczywiście, krótko i trafnie oddaje moim zdaniem nie tylko fakty, ale i klimat tamtych lat wyrywanych paznokci i połamanych żeber.
Rozumiem, że na prawie historia najnowsza może nie jest priorytetem- ale skoro tak, to po co się do niej publicznie odwoływać?
Chyba, że jakiś „korepetytor” Panu sędziemu przyniósł karteczkę z przemówieniem w prezencie, żeby się biedak nie męczył... Po ostatniej konferencji prokuratury ws straszliwego zagrożenia najśmieszniejszym niedoszłym terrorystą wszechczasów Brunonem K., czy prokuratury wojskowej ws trotylu we wraku Tupolewa wszystkiego się można spodziewać, zwłaszcza, że możliwość bezpośredniego uderzenia w Ziobrę i Kamińskiego to pośrednie uderzenie w PiS i Kaczyńskiego. Motywy pewna szajka przestępcza miałaby więc całkiem oczywiste, a aportujący sędzia gdański pokazał, że wymiar (nie)sprawiedliwości w Polsce bywa bardzo, używając zwrotu Obamy paktującego z terrorystami z FSB... flexible.
Z głowy to, czy z gotowca, wstyd, Panie sędzio. Nos w książkę o stalinizmie i bzdur publicznie nie gadać!
Marcin Janasik



Komentarze
Pokaż komentarze (6)