Marcin Janasik Marcin Janasik
403
BLOG

Happening: Ratujmy Donalda T.!

Marcin Janasik Marcin Janasik Polityka Obserwuj notkę 0

Sumienie Donalda T. pojawiło się dzisiaj w Poznaniu na akcji solidarnościowej ze strajkiem generalnym na Śląsku, prowadzone na smyczy przez Angelę Merkel i Władimira Putina. Tekst rozdawanego podczas akcji apelu o pomoc oraz linki do fotek i filmiku poniżej:

 

Ratujmy Donalda T. !(apel o pomoc)

Wyda Ci się to z pewnością niezwykłe, ale nie chcę zaczynać samodzielnego bytu od kłamstwa. Jestem sumieniem Donalda T. W wyniku przeciągającej się traumy i psychicznego samookaleczania, permanentnego stresu i działania niezgodnego z moim głosem, psychika Donalda T. uległa rozszczepieniu dając mi wolność. Jego chore ego nie mogło po prostu już dłużej zdzierżyć wewnętrznej krytyki jego najważniejszych decyzji, więcej, całego jego zakłamanego i nieszczęśliwego życia, czynienia krzywdy sobie i całej Polsce w imię chorych ambicji, pragnień, żądzy władzy. W pewnym sensie - jego strata, mój zysk. Jestem wreszcie wolną istotą i mogę powiedzieć otwarcie to, co do tej pory szeptałem mu tylko w nocy, przed zaśnięciem, co zsyłałem mu w snach pełnych grozy i wstydu. Mojego krzyku za dnia starał się nie słyszeć... Zabawne, ale chyba najbardziej w wyzwoleniu mnie z więzienia pomógł mi Putin i jego rozmowa z ego Donalda tuż po tragedii smoleńskiej. To, co mu wtedy powiedział odcisnęło się na jego psychice – i jak zauważyliście - mimo że zabicie elity opozycji pomogło Platformie (anty)Obywatelskiej przejąć całą władzę, w przypadku Donalda rozpoczęło spiralę iście samobójczych posunięć. Z jednej strony prze jeszcze do przodu, robi swoje, z drugiej nie może wytrzymać już mojego wołania o sprawiedliwość. I oto jestem.

 

Donald T. naprawdę cierpi. Wiem, że ciężko jest go lubić – on wie to również. Pomyśl jednak jak byś się czuł, gdybyś zaczynał działalność publiczną, żeby naprawdę wnieść do życia politycznego coś dobrego, a skończył jako znienawidzony przez miliony ludzi politykier, który zaślepiony „wolą mocy” i prestiżu wraz z kierowaną przez siebie szajką sprzedaje swój kraj i konsekwentnie prowadzi do jego likwidacji tylko po to, by załapać się na stanowiska na dworze nowego imperium niemiecko-francuskiego, zwanego oficjalnie Unią Europejską. Gdybyś budził się każdego dnia ze świadomością, że opozycja będzie słusznie biła w Ciebie jak w bęben, że nawet najbliższe Ci osoby wiedzą, jaką jesteś upadłą, nieszczęsną istotą. Jak czułbyś się wiedząc, że jesteś splątany koniecznościami sprawiającymi, że mimo pozycji „najważniejszej osoby w państwie” tak naprawdę nie możesz zrobić nic, gdyż gdy tylko wybierzesz Dobro, walkę o wolność, suwerenność i prawdziwą demokrację, ci sami politycy i ci sami dziennikarze, którzy dziś Ci służą, jutro zniszczą Cię, zagryzą jak chorego renegata, słabe ogniwo swojej sfory. Że te same służby specjalne, te same siły międzynarodowe, które dziś powodują „samobójstwa” i „wypadki” wszystkich, którzy Ci wadzą i kompromitują wszystkich, którzy rzucają Ci kłody pod nogi, jutro zaszczują Cię jak wściekłego psa. Pamiętaj, że ego Donalda jest od wielu lat owładnięte manią wielkości, kontroli innych. Pasjonuje go los cesarzy Rzymu – i ta sama obsesja czyni jednocześnie jego największy strach – lęk przed utratą władzy, przed zapomnieniem, szarością egzystencji zwykłego obywatela, który przecież w naszej „demokracji” tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia. Strach, cierpienie i ledwie tłumiona rozpacz towarzyszą ego Donalda na co dzień... Odrzuć więc gniew i nienawiść, zacznij mu współczuć - wierz mi, naprawdę jest czego...

 

Ja jednak, chyba jako jedyny, nie przestałem kochać Donalda T. Jak mógłbym? Wolność jest dla mnie męką rozdzielenia, potrzebuję jedności z jego ego tak, jak ono jedności ze mną. Nie chcę, by Donald dłużej cierpiał, wierz mi, on sam, mimo że tłumi takie myśli, coraz bardziej zdaje sobie sprawę z tego, że dłużej już nie wytrzyma. To dlatego jest Waszym największym sojusznikiem. Pomyśl - jaki lider opozycji zrobił tak wiele jak Donald T., by zjednoczyć Polaków przeciwko władzy? Kto rozjuszył tak wiele grup społecznych, kto doprowadził kraj na skraj przepaści, z której widać już tylko dwie stolice, z Zachodu i Wschodu rozgrywające polskie karty na pozbawionej już prawie figur szachownicy, która jest naszą ojczyzną? Kto pozbył się prawie wszystkich indywidualności ze sfer rządowych, by gdy tylko sam zniknie, cała budowla wyzysku i kłamstwa zniknęła wraz z nim? Donald T. jest Waszą najważniejszą kartą, największym atutem, piętą achillesową $ystmu w jego polskim wydaniu. Wykorzystajcie to i zróbcie to, czego zarówno ja, jego sumienie, jak i jego umęczona świadomość najbardziej pragniemy – zakończcie jego cierpienie. Chcemy wrócić do Natury, zakończyć działalność polityczną, słuchać śpiewu ptaków w jeszcze publicznych lasach, grać w piłkę i nic już więcej nie psuć, naprawdę...

 

Błagam, wykrzesz z siebie odrobinę współczucia, wybacz Donaldowi to, co zrobił – i w akcie ostatecznej miłości pozbaw go męki rządzenia Polską. Nie wiem, jak długo jeszcze wytrzyma! Jest Was tylu, nic prostszego - najbliższa okazja będzie 9/10 kwietnia. Jeżeli do Warszawy przyjedzie wystarczająco wielu zdeterminowanych ludzi, jedyne, co będziecie musieli zrobić, to zamiast spacerów z flagami usiąść pod kancelarią premiera i nie wstawać, dopóki ego Donalda nie upadnie, a ja, jego sumienie, wezmę górę i dla dobra kraju oraz naszego zdrowia psychicznego ustąpię ze stanowiska. Zainwestujcie nawet kilka dni, zabierzcie trochę prowiantu i koce - dla siebie, swoich bliskich, dla Polski, dla mnie i Donalda T. – proszę! Jeśli mi w tym nie pomożecie, sam nie dam rady, jego ego karmione Waszą biernością jest wciąż zbyt silne. A tak długo, jak jego upadek nie nastąpi, POlska będzie się staczać wraz z nim. Błagam, pomóżcie nam!

NIECH TEN KOSZMAR SIĘ WRESZCIE SKOŃCZY!

:)

filmik i fotki:

http://glos.tv/poznan-zwiazkowcy-solidarni-ze-slaskiem,artykul.html?material_id=51519481b564da797a000000

 http://poznan.gazeta.pl/poznan/51,36037,13631918.html?i=21

http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/protest-solidarnosci-takze-w-poznaniu.html

 Do zobaczenia w Warszawie! :)

Marcin Janasik

Jestem politologiem (spec. marketing polityczny), zajmuję się koordynacją kampanii społecznych, projektów edukacyjnych i kulturalnych, organizowaniem protestów, zarządzaniem organizacją, planowaniem strategicznym i PR, prowadzę także wykłady, warsztaty i szkolenia związane z aktywizmem obywatelskim. Od 1997r. działam w ruchu alterglobalistycznym, od tamtego czasu uczestniczyłem w największych protestach polskich i europejskich. W latach 2005-2012 pełniłem funkcję prezesa zarządu Stowarzyszenia "Lepszy Świat" (www.lepszyswiat.org.pl) i koordynowałem największe kampanie tej organizacji ("Solidarni z Tybetem", "Solidarni z Palestyną", "Klimat Teraz", "Lepszy Poznań", "Aktywny Obywatel"). Obecnie pełnię funkcję prezesa zarządu Fundacji Przebudzenie (www.fundacjaprzebudzenie.pl). Pod kątem ideowym określiłbym się jako lewicowy patriota, centrowy "obyczajowo" alterglobalista-niepodległościowiec, ekohumanista i progresywista:) Lepszy Świat - jest możliwy! Życzę przyjemnej lektury i zapraszam do dyskusji:) kontakt: fundacjaprzebudzenie@gmail.com Starsze teksty: www.lepszyswiat.salon24.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka