Blog
Blog Marcina Janasika
Marcin Janasik
Marcin Janasik Alterglobalista, politolog, wolny aktywista. Zapraszam na www.fundacjaprzebudzenie.pl ! :)
5 obserwujących 64 notki 88115 odsłon
Marcin Janasik, 11 lutego 2017 r.

Razem, ale dokąd? A właściwie - z kim?

959 4 0 A A A

Pozwolę sobie dorzucić swoje 3 grosze do niedawnej polemiki między Piotrem Ikonowiczem i Justyną Samolińską z Razem, odnosząc się do bardzo ważnej kwestii podniesionej przez tą ostatnią, a mianowicie skuteczności działania. Chodzi mi jednak nie o skuteczność organizacyjną, a polityczną.


Zacznijmy od truizmu - istotą partii politycznych jest dążenie do realizacji swojego programu poprzez przejęcie, czy choćby uczestniczenie we władzy. Jaki jest więc ten błyskotliwy strategiczny plan działań, który ma do tego doprowadzić? Nawet jeśli Razem ściągnie na akcję wspomniane przez Samolińską 20-30 razy więcej ludzi niż Ikonowicz i pokaże te kilka tysięcy aktywistów na raz, to co z tego, jeśli nie przełoży się to na zmiany polityczne i gospodarcze zgodne z programem partii, czy choćby mu bardzo bliskie? Rzeczywiście imponujący start osiągnięty dzięki entuzjazmowi aktywistów i poparciu neoliberalnych mediów z TVN i GW na czele chcących tuż przed wyborami urwać PiS-owi kilka punktów procentowych z mobilnego elektoratu socjalno-antyestabilishmentowego, może zostać łatwo zmarnowany i niestety obecny kierunek działania Razem (przez co mam na myśli przede wszystkim konszachty z KOD-em, o czym za chwilę) do tego prowadzi. Żeby było jasne: przed ostatnimi wyborami zarekomendowaliśmy aktywistom i sympatykom Fundacji Przebudzenie głosowanie, z braku sił anty$ystemowych, właśnie na Razem, PiS i (ostrożnie wybranych) kukizowców, czyli na ugrupowania antyoligarchiczne (zakładające możliwość istnienia „$ystemu z ludzką twarzą”, wprawdzie posiadanego przez garstkę oligarchów łupiących ludzkość, ale płacących podatki i pozbawionych władzy politycznej, nie podnoszące tak ekstremalnie ważnych dla całej planety i naszego gatunku kwestii jak abolicja zadłużeniowa, redystrybucja własności, antykonsumpcjonizm, czy, z kwestii międzynarodowych, wyzwolenie ponad miliarda więźniów chińskiego obozu pracy). Sukces Razem naprawdę leży mi na sercu.


Fundamentalne pytanie do aktywistów tej partii brzmi: naprawdę liczycie w przewidywalnym horyzoncie czasowym, powiedzmy 7-11 lat, na zwycięstwo w wyborach i samodzielny rząd? W Polsce? Skoro nawet w Hiszpanii, Włoszech, czy Grecji się to nie udaje? Zrobicie więcej akcji niż Syriza? Stworzycie lepsze struktury niż Podemos? Jak przekonacie Polaków tymi samymi hasłami, które nie działają w bardziej lewicowych, progresywnych, wyemancypowanych społeczeństwach, nie mających spadku po realnym socjalizmie i w dodatku dotkniętych masowym bezrobociem młodzieży? Kolor flagi można zmienić na jakikolwiek, tylko jak sprawicie, żeby Wasi aktywiści byli bardziej zaangażowani, bardziej aktywni, bardziej ofiarni, bardziej świadomi niż w wymienionych krajach, tworząc ruch społeczny przekładający się na te 30-40% poparcia wyborczego?


Możliwości masowego obudzenia wytresowanych (okaleczonych mentalnie w procesie socjalizacji) przez $ystem ludzi przeznaczonych do funkcji konsumpcyjno-produkcyjno-reprodukcyjnych trybików machiny do działalności obywatelskiej i pełni człowieczeństwa godnego naszej nazwy gatunkowej, czy choćby do kompulsywnego głosowania, są tak naprawdę bardzo ograniczone i na cud, nawet za kilka milionów rocznie, nie ma co liczyć. Trzeba by temu zagadnieniu poświęcić osobny tekst pt. „pseudoaktywizm” traktujący też o świadomej konsumpcji, samoświadomości i przewartościowaniu celów życiowych (choćby rozrodczych i zawodowych) narzucanych nam przez $ystem na rzecz wolnego, wszechstronnego rozkwitu połączonego z uznaniem Sprawy za priorytet (nie tylko czasowy i finansowy ale też edukacyjny). Czyli czemuś, na czym tak Ikonowicz, jak ja i wszyscy inni aktywiści anty$ystemowi i antyoligarchiczni (z prawej strony również) połamali sobie zęby, tak w Polsce, jak w innych krajach nie wyłączając Wenezueli (wszak rewolucja boliwariańska dogorywa właśnie przez strategiczną porażkę na polu świadomościowym i stylowo-życiowym, mimo kontrolowania przez lata systemu edukacji i części mediów oraz co nie mniej ważne aparatu represji, co wiele mówi o wadze problemu z jakim się borykamy), a gryźliśmy przez lata, co sił w szczękach i sercach. $ystem okazał się póki co zbyt potężny i zbyt dobrze kontroluje ludzi mentalnie, co nie zmienia faktu, że dla sił antyoligarchicznych to warunek podstawowy do zwycięstwa niezależnie od form organizacyjnych, programów, liderów itd. (oczywiście wszystkie te trzy elementy muszą współgrać, żeby aktywistów... aktywizować do budzenia kolejnych i kółko się zamyka). Jeśli w tej sferze nie nastąpi przełom, a nic go nie zapowiada (w tym warunki społeczne raczej nie będą tak złe - czyli tak dobre - jak dajmy na to w Grecji), to Wasi młodzi aktywiści zdążą skończyć studia, zacząć kariery, rozmnożyć się i odejść z wielu o wiele ważniejszych niż Sprawa powodów zanim nastąpi Wasz samodzielny rząd. Spójrzmy prawdzie w oczy: potencjał Razem bez większych zmian jakościowych na scenie politycznej to 10, 15, czy co już wydaje mi się nierealne 20, czy 25%, tak, czy siak może realnie liczyć tylko na koalicję lub wieczną opozycyjność i jeśli odrzucimy to drugie jako działanie nieskuteczne (umieszczenie grupy posłów w sejmie, czy radnych w samorządach samo w sobie pod kątem realizacji programu nic nie daje), rodzi się pytanie z kim taka koalicja byłaby możliwa, z kim chce Razem współrządzić Polską?

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem politologiem (spec. marketing polityczny), zajmuję się koordynacją kampanii społecznych, projektów edukacyjnych i kulturalnych, organizowaniem protestów, zarządzaniem organizacją, planowaniem strategicznym i PR, prowadzę także wykłady, warsztaty i szkolenia związane z aktywizmem obywatelskim. Od 1997r. działam w ruchu alterglobalistycznym, od tamtego czasu uczestniczyłem w największych protestach polskich i europejskich. W latach 2005-2012 pełniłem funkcję prezesa zarządu Stowarzyszenia "Lepszy Świat" (www.lepszyswiat.org.pl) i koordynowałem największe kampanie tej organizacji ("Solidarni z Tybetem", "Solidarni z Palestyną", "Klimat Teraz", "Lepszy Poznań", "Aktywny Obywatel"). Obecnie pełnię funkcję prezesa zarządu Fundacji Przebudzenie (www.fundacjaprzebudzenie.pl). Pod kątem ideowym określiłbym się jako lewicowy patriota, centrowy "obyczajowo" alterglobalista-niepodległościowiec, ekohumanista i progresywista:) Lepszy Świat - jest możliwy! Życzę przyjemnej lektury i zapraszam do dyskusji:) kontakt: fundacjaprzebudzenie@gmail.com Starsze teksty: www.lepszyswiat.salon24.pl

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @MAREK.LIPSKI Dodam bo to istotne - w Niemczech i Szwecji moim zdaniem wyszła totalna porażka,...
  • @MAREK.LIPSKI Odpowiadam na wszystkie pytania dotyczące tego, co zrobi nasz ruch: T A K ! Nie...
  • @ALEXANDERHAMILTON Pragnę zauważyć, że w Wielkiej Brytanii właśnie szefem Partii Pracy...

Tematy w dziale Polityka