Były premier, który jako kandydat PiS przegrał z Hanną Gronkiewicz-Waltz (PO) w II turze wyborów prezydenckich w Warszawie, jest obecnie na urlopie po wyczerpującej kampanii wyborczej. Rzecznik rządu Jan Dziedziczak powiedział, że po powrocie Marcinkiewicz otrzyma propozycję wejścia do rządu koalicyjnego PiS-Samoobrona-NKP-LPR.
O propozycji dla Marcinkiewicza mówił już wcześniej premier Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem były premier byłby dobrym ministrem oświaty lub szefem któregoś z resortów gospodarczych. W reakcji na te słowa wicepremier i minister edukacji Roman Giertych zagroził, że jeśli straci on swoje stanowisko, LPR wyjdzie z koalicji.
Szef komitetu stałego Rady Ministrów Przemysław Gosiewski powiedział dziennikarzom, że udział Marcinkiewicza w rządzie nie dotyczyłby „żadnych kwestii koalicyjnych”.
Według nieoficjalnych informacji, byłemu premierowi zostanie złożona propozycja objęcia któregoś z resortów gospodarczych. Nieoficjalnie wiadomo, że nie jest brana pod uwagę dymisja minister rozwoju regionalnego Grażyny Gęsickiej, ani ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego. Może więc chodzić więc o ministerstwo gospodarki, któremu obecnie szefuje Piotr Woźniak.
Napisał o tym tez na swoim blogu europoseł Samoobrony Ryszard Czarnecki: Woźniak po odejściu z resortu mógłby przejść do ważnej spółki Skarbu Państwa.
Co Państwo o tym sądzicie? Który fotel byłby dobry dla byłego premiera? Zapraszamy do komentowania na blogach w Salon24.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)