Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
94 obserwujących
1420 notek
526k odsłon
  446   0

Tylko manewry, czy wojna?

Do Polski przyleciało kilkadziesiąt samolotów USA. Jaki jest cel tej wizyty?


Formalnie - doskonalenie współdziałania i takie tam pierdoły, które serwuje się mniej kumatym.

Faktycznie - jest to związane z planowanymi akcjami na Ukrainie. Czyli zapewnienie osłony powietrznej armii ukraińskiej w jej ataku na wojska rosyjskie przy próbie "odbicia" Donbasu i Ługańska.


Jest oczywistym, że Ukraina dysponuje obecnie dosyć dużymi siłami lądowymi - ostatnio doposażonymi przez USA. Jednak brak jest lotnictwa i marynarki wojennej.

Można sądzić, że siły morskie nie będą wykorzystane w planach ataku. Po prostu z uwagi na zbyt dużą dysproporcję sił. Jednak wykorzystanie lotnictwa USA, Polski, a może i innych państw NATO - jest możliwe. Warunkiem jest logistyka - raczej nie można liczyć na wykorzystanie lotnisk ukraińskich. Zatem cała logistyka musi znaleźć się w państwach sąsiadujących z planowanym teatrem działań wojennych.

Czyli Polsce, może Słowacji i Rumunii. Dochodzi do tego tankowanie w powietrzu, co jest przedmiotem tych ćwiczeń.


Owszem - w grę wchodzą jeszcze państwa bałtyckie, ale te mogą być skutecznie zablokowane. No i są oddzielone od teatru działań Białorusią.


Jednym słowem - albo jest to prężenie muskułów, albo ostatnia faza przygotowań do ataku. Jest bowiem koniec kwietnia, grunt na tyle wysuszony, że umożliwia poruszanie się ciężkich jednostek. Czyli - decyzje zapadną w niedługim czasie. Manewry przewidziane są do 22 kwietnia. Nawet odlot tych samolotów nie jest zapowiedzią pokoju, bo przerzucenie samolotów jest błyskawiczne, a logistyka została przygotowana.

Można sądzić, że w ciągu najbliższych 2 tygodni - żegnaj koronawirusie, zaczynamy wojnę... Na co stawiacie?

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo