Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
94 obserwujących
1442 notki
531k odsłon
  404   0

Rosja - homo russicus a człowiek rosyjski i radziecki

W poprzedniej notce „Rosja –„niedorobione” imperium”, starałem się wskazać w jaki sposób powstawała rosyjska idea cywilizacyjna (Cywilizacja Turańska wg Konecznego).


Istotą cywilizacji jest kreowanie różnych form instytucjonalnych i mentalnych charakterystycznych i odrębnie kojarzonych z daną cywilizacją. W innych tekstach wskazywałem, że to cywilizacja kreuje religię i filozofię – nie ma bowiem uniwersalnej religii i filozofii, a tylko takie, które są powiązane z wartościami na jakich oparta jest cywilizacja.

Postrzeganie tych czynników jako uniwersalnych wynika li tylko z podobieństwa, często formalnego, między tymi wartościami, a pod poszczególne określenia podkładane jest w znacznym stopniu odrębne znaczenie.

Wspominając o kreowaniu instytucji cywilizacyjnych nie można pominąć elementu najważniejszego, a jednocześnie najbardziej kontrowersyjnego – „człowieka cywilizacji”, a w szerszym ujęciu – narodu.

Stwierdzenie, że to cywilizacja kreuje naród – jest trudne do zaakceptowania. Również z racji tego, że nie dąży się (świadomie?) do stworzenia jednoznacznej definicji narodu. Manipulacji łatwiej dokonać, gdy określenia są niejasne i nieprecyzyjne. Dlatego pod słowo naród podpina się treść a to plemienną, a to regionalną, a to związaną z daną państwowością. Stąd też tak wiele „podszywań” się pod narodowość ludzi nie mających z narodem wiele wspólnego.

W zasadzie – powstawanie narodu, utożsamianie się z nim, jest zasadniczym kryterium określającym „siłę” idei cywilizacyjnej. Ten czynnik jest szczególnie dostrzegany w sytuacji, gdy dana cywilizacja traci swoje zaplecze materialne – strukturę decyzyjną opartą na idei cywilizacyjnej.

Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w Polsce; utrzymanie poczucia odrębności pozwoliło na odbudowę państwowości (Polakiem jestem i mam polskie obowiązki. RD).

Na szerszą skalę proces „regeneracji” narodu można zaobserwować w Chinach i Indiach. Ciekawym przypadkiem jest Europa, gdzie po upadku Cesarstwa Rzymskiego pojawiają się próby odbudowy, a w zasadzie stworzenia, więzi spadkobierców idei. Tę rolę spełniał m.in. Kościół Katolicki kształtując pojęcie „narodu katolickiego”, którego mieszkańcy poszczególnych państw stanowili tylko odmianę o lokalnym kolorycie.

Obecnie także realizowane są podobne projekty – stworzenie uniwersalnego „Europejczyka” – członka UE.

Czy są to zamierzenia mające szanse na realizację? Jestem sceptyczny , zwłaszcza wobec braku spójnej idei takiej cywilizacji, gdzie wartościami okazują się jedynie kwestie materialne, a bez spójnej wizji zasad współżycia. Oceny końcowej każdy może dokonać samodzielnie.

Oczywiście – polskie podejście do problemu jest nacechowane naszymi doświadczeniami, które można łączyć z tym, że tworzymy odrębną Cywilizację Polską, a to powoduje antagonizmy z „sąsiadującymi” ideami współżycia – zwłaszcza z bardzo bliskim katolicyzmem, gdzie następują próby utożsamienia polskości z katolicyzmem (Polak – katolik).

Wskazane problemy istotnie rzutują na postrzeganie relacji społecznych. W tej notce nie chcę się jednak zastanawiać nad sprawami polskimi, ale nad podobnymi, czy nawet identycznymi problemami jakie ma Rosja – skażona do tego komunizmem.

Homo russicus – spełnia w Rosji podobną rolę jak opisy życia sielskiej i anielskiej wsi polskiej. Można by powiedzieć, że te wzory są identyczne, a przynajmniej bardzo zbliżone i mogą stanowić zaczyn wspólnotowy – a w zasadzie powrót do czasu, gdy nie istniały wyraźne różnice w postrzeganiu świata u plemion słowiańskich.

Różnice zaczęły narastać wraz z wprowadzenie chrześcijaństwa na tereny słowiańskie. Odmienność rozwiązań odpowiada podziałowi między Rzymem i Bizancjum. Nie były to jednak duże rozbieżności, przynajmniej do końca XV wieku.

W tym czasie pojawiły się dwa przeciwstawne czynniki:

1. Kształtowanie się moskiewskiej (przechodzącej w rosyjską) idei cywilizacyjnej , co opisałem w poprzedniej notce.

2. Kształtowanie się doktryny trydenckiej w KRK, gdzie Polska uległa tej doktrynie.

W efekcie powstały dwie antagonistyczne struktury organizacyjne o charakterze konfrontacyjnym. Zaznaczyć należy, że pokojowe współistnienie mogło być oparte o zasady Cywilizacji Polskiej, z opcją pewnych dostosowań do formy Cywilizacji Słowiańskiej, ale po upadku (CP uległa potrydenckiej Cywilizacji Katolickiej) – takiej możliwości już nie było.

Pozostała twarda konfrontacja z katolicyzmem; tereny Rzeczypospolitej stały się miejscem konfrontacji, a wobec uznania ich za peryferyjne dla Rzymu, z czasem i bez zbytniego oporu z tej strony, zostały przejęte przez Rosję.

Tak w uproszczeniu można podać podstawy antagonizmu między modelem Polaka i Rosjanina, gdzie należy dodać dwa rodzaje stosunku Rosjan do Polaków: twardy – w odniesieniu do polskości rozumianej jako wschodnie skrzydło katolicyzmu i nieco bardziej miękkie do polskości nawiązującej do idei Rzeczypospolitej.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka