Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
98 obserwujących
1577 notek
561k odsłon
  54   1

Polska, polskość a katolicyzm i chrześcijaństwo

Istnieje potrzeba ustalenia relacji między tymi instytucjami, a zacząć należy od ustalenia, że są to odmienne sposoby życia zbiorowego.

Ostatnio "przypomniałem" sobie poglądy Dmowskiego na polskość podane w skondensowanej formie przez A. Wielomskiego. To jedna z koncepcji sytuujących polskość wśród systemów organizacji życia zbiorowego. Bardzo ważna, bo wskazująca na polską odrębność, co wcześniej wcale nie było oczywiste.

Czy koncepcja w pełni spójna? Chyba nie do końca skoro nie uzyskała na tyle dużego poparcia społecznego by stać się wiodącą. Wygląda zaś na to, że "silniejszą" ideą była ta reprezentowana przez Piłsudskiego. 

Ciekawe, że Piłsudskiego nie umieszcza się wśród myślicieli kształtujących poczucie polskości, gdy jego zasługi na tym polu są, moim zdaniem, nawet większe niż te bojowe; walka, organizacja wojska i struktur państwa - to przecież realizacja idei współżycia. Bez takiej idei - trud organizacyjny natrafiłby szybko na opory różnych opcji prowadząc do dezintegracji.

Można przyjąć, że Dmowski uznał koncepcje Piłsudskiego za bardziej cenne i stąd ustępstwa. 

A jeśli przeanalizować ostatnie lata życia Dmowskiego, to widać tam próbę syntezy idei polskości w narodowym wydaniu i nadawanie jej walorów uniwersalnych. Próba nieudana - Dmowski nie zakończył swej działalności takim dziełem. Niemniej - to jeden z "większych" myślicieli początku XX wieku.


Godną odnotowania jest koncepcja Zadrugi Stachniuka. To także próba usytuowania polskości jako zasady organizacyjnej struktur państwowych w myśl zawartych w niej wartości. Stachniuk odwoływał się do słowiańskich tradycji z czasu przed chrztem chociaż nie zamierzał wprowadzać dawnych form kultu, co czynią obecnie rodzimowiercy.


Niejako na poboczu wskazanych trendów lokuje się myśl Konecznego z rewolucyjnym ujęciem kwestii cywilizacyjnych.


Jak można odnieść się do tych nieco odmiennych koncepcji, ale na pewno mających wspólne jądro - polskość?

Jednym z kryteriów może być stosunek do KK, a należy podkreślić, że  w sferze ideowej przełomu XIX i XX wieku, KK nie miał sobie równego przeciwnika w społeczeństwie polskim - w znakomitym zakresie potrafił zaspokoić "potrzeby duchowe" Polaka. Stąd tak częsta zbitka słowna Polak - katolik.

Tymczasem u wszystkich tych myślicieli wyraźny jest negatywny stosunek  do KK. I co ciekawe - im bardziej był on negatywny, tym mniej obecnie o nim wiemy. Do tej pory KK nie "darował" Piłsudskiemu - dalej kolportowane są negatywne oceny pochówku na Wawelu, a koncepcja państwa odrzucana na tyle, że odmawia się mu wizji - idei Rzeczypospolitej, gdy wszak samo określenie "II RP" już sugeruje polską odrębność.

W podobnym duchu zwalczany był, ale i dalej jest - Stachniuk. Z kolei Dmowski jest popierany, chociaż z zastrzeżeniami, bo miał w swych koncepcjach deizm. No, ale na łożu śmierci się nawrócił.


Z kolei Koneczny nie miał negatywnych konotacji formalnych - jego myśl uzasadniała rolę KK w Europie, a nawet na świecie. Jednak już samo twierdzenie o wielości cywilizacji budziło niechęć, gdyż odrzucało uniwersalizm, a do tego KK dążył. W KK doktrynalnie zakładano jedność cywilizacyjną opartą o wiarę (patrz koncepcje Kanta), gdzie te inne struktury można i należało traktować jako schizmatyckie odstępstwa od "prawdziwej" wiary. Koneczny imaginując Cywilizację Łacińską nadawał jej taką rolę - nadrzędnej idei kształtującej relacje społeczne. To, że to było zgodne z niemiecką szkołą filozofii było tylko przypadkowe;-)))

We wskazanym kontekście staje się jasne dlaczego idee Konecznego nie miały "wzięcia" w KK i instytucjach naukowych związanych z KK.


Inną cechą koncepcji jest łączenie idei z konkretnymi instytucjami życia publicznego; takie ujęcie utrudnia ocenę.Warto zauważyć, że instytucje publiczne są powiązane z ideami cywilizacyjnymi (to pewne wybiegnięcie naprzód - gdyż jeszcze cywilizacyjne ujęcie nie zostało przywołane). 

Na terenie Polski ścierały się (i dalej proces zachodzi) różne idee cywilizacyjne; każda z nich budowała swą odrębną instytucjonalność. Dlatego odniesienia do już istniejących rozwiązań społecznych zaciemnia obraz.

Włączona do rozważań postać Konecznego i jego koncepcji cywilizacyjnych jest tu o tyle zasadna, że rozwiązaniom Piłsudskiego, Dmowskiego i Stachniuka brakuje odniesienia cywilizacyjnego. Te projekty stałyby się jasne gdyby "za nimi" stała idea cywilizacyjna.


Wydaje się to proste i oczywiste - jest jednak wiele problemów.

Przede wszystkim brak jest definicji cywilizacji akceptowanej w duchu polskości. Proszę zauważyć, że dalej dominuje myśl Kanta oddzielająca cywilizację i kulturę w sferze publicznej, czego dowodzi dyskusja prowadzona m.in. na portalu Neon24.info, ale też na S24.pl. Efektem jest przekonanie, że sferę publiczną buduje  (może budować) kultura, która czerpie z inspiracji religijnej - a zatem kształt instytucji życia publicznego dany jest (może być) objawieniem.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale